„Bolek” pisze do Jaggera

DEMOKRACJA \ Lech Wałęsa nie ma dość wizerunkowych porażek. Po fiasku ostatnich protestów, na których pojawiło się jedynie kilka tysięcy obrońców przywilejów sędziów, tym razem napisał list do zespołu The Rolling Stones, w którym błaga o wsparcie dla Polaków walczących o wolność.
Legendarny zespół rockowy po raz kolejny pojawił się w Polsce. Tym razem z okazji przyjazdu gwiazd awanturę postanowił wywołać Lech Wałęsa. Wysłał on do zespołu list, w którym uświadamia jego członków, jak mają rozumieć sytuację w naszym kraju i że „obecny reżim chce zniszczyć niezależność sądów w Polsce”. Wałęsa prosi o gest. „Wielu Polaków walczy o wolność, ale potrzebują waszego wsparcia. Jeśli będziecie w stanie powiedzieć lub zrobić cokolwiek w czasie koncertu, będzie to dla nich wiele znaczyć” – pisze Lech Wałęsa (w przeszłości m.in. tajny współpracownik SB o pseudonimie Bolek) do lidera zespołu Micka Jaggera. Koncert The Rolling Stones odbył się wczoraj wieczorem na Stadionie Narodowym.
Lech Wałęsa od kilkunastu tygodni próbuje wywołać awanturę. W ostatnim czasie ostrzegał, że jeżeli ktoś spróbuje go powstrzymać przed udziałem w manifestacji w obronie sądów, to użyje broni. Ostatnio zapowiadał spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim. „Muszę pomóc, bo ta zaraza się rozłazi. Wszędzie będą podobne scenariusze. Mam plan, ale potrzebuję większej liczby ludzi. […] Gdybym wiedział, jak zmienić tę sytuację, miałbym być może kolejnego Nobla. Zamierzałem spotkać się z Jarosławem Kaczyńskim, i to nawet jeśli miałbym się do niego »przedrzeć«, bo do skakania przez płot jestem przyzwyczajony” – napisał w sobotę Wałęsa. Do jego słów nie odniósł się żaden poważny polityk PiS.
 
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze