Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Osiołek szczęścia

Dodano: 21/07/2018 - numer 2082 - 21.07.2018
Osiołek był za mały, by mógł się do czegoś nadać w gospodarstwie, za duży jednak na to, by ktoś go chciał karmić. Jadł więc, co popadło, a najbardziej lubił marchewki wyrzucone na śmietnik. Pierwsza zauważyła go Zosia. Kiedy robiło się jej smutno, znikała w stodole. Kładła się na sianie, zamykała oczy i żuła świeżo oskrobaną marchew. Wtedy zaczynała marzyć. Niektóre myśli były tak skryte, że możemy tylko zgadywać, o czym marzyła. Któregoś dnia, gdy otworzyła oczy, zamiast słomianego dachu stodoły zobaczyła nad sobą wielką głowę, bezczelny uśmiech i sterczące włochate uszy. Kiedy tak tęsknym wzrokiem patrzył na Zosię i chwilę potem jeszcze bardziej tęsknym patrzył, a potem wręcz żałośnie... nadal patrzył, to wszystko było jasne – osiołek chciał
     

25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze