Co wygra: słabe CV czy głód sukcesu?

Na konferencji prasowej z udziałem prezesa PZPN Zbigniewa Bońka pierwszy raz w roli selekcjonera reprezentacji Polski wystąpił Jerzy Brzęczek, który przedstawił swoich współpracowników. Nowinką w sztabie jest pojawienie się psychologa. Nie obyło się bez kontrowersji – trenerem bramkarzy został Andrzej Woźniak zamieszany w aferę korupcyjną. Zadanie Brzęczka nie jest łatwe. Paradoksalnie łatwiej po objęciu stanowiska miał Adam Nawałka, bo niżej niż pod wodzą Smudy czy Fornalika kadra upaść już nie mogła. Teraz oczekiwania są zupełnie inne. Główny cel to wprawdzie kwalifikacja do finałów Euro 2020, ale po Nawałce niewielu będzie zadowolonych z samego awansu do wielkiej imprezy. Nie było w historii polskiej piłki szkoleniowca kadry, który miałby tak ubogie CV trenerskie jak Brzęczek. Z 
     

68%
pozostało do przeczytania: 32%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze