Człowiek, który zanudził Don Kichotem

PREMIERA \ Terry Gilliam, twórca legendarnego „Latającego cyrku Monty Pythona”, poświęcił 25 lat, by nakręcić film o Don Kichocie. To było jak walka z wiatrakami. Niewielu wierzyło, że reżyserowi w ogóle uda się ukończyć ten projekt. Tym bardziej oczekiwania na doskonały efekt były ogromne. Niestety okazało się, że ćwierć wieku to zdecydowanie za długo, by stworzyć filmowe arcydzieło. Długo wyczekiwana premiera filmu „Człowiek, który zabił Don Kichota” trafiła prosto na finał tegorocznego festiwalu w Cannes. Widzowie zgotowali Gilliamowi najdłuższą w historii owację dla filmu zamykającego imprezę. Pytanie, czy te oklaski były wyrazem zachwytu nad produkcją, czy też, jak mniemam, bardziej formą nagrody za to, że znakomitemu reżyserowi udało się dokończyć dzieło. Podczas oglądania projektu
     

33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze