Na Wzgórzu Tysiąca Krzyży

GRABARKA \ Jasna Góra prawosławia

numer 2101 - 13.08.2018 Podróże

Polskie Podlasie. W połowie drogi między Międzyrzecem Podlaskim a Białymstokiem. Nieopodal Siemiatycz i Drohiczyna. Sześć kilometrów od zakoli płynącego coraz dostojniej i z coraz większym impetem Bugu.

Wreszcie, niespełna 20 km od granicy z Białorusią, na skraju zielonego gaju, wśród pól i lasów, na niewysokim wzgórzu. To tutaj. Drewniana cerkiew otoczona lasem tysięcy krzyży. Grabarka. Święta Góra prawosławia.

– Rety… Tych krzyży jest tu bez liku – spacerująca ze mną Magda jest wyraźnie poruszona. Rzeczywiście. Są małe i duże, stoją samodzielnie i są przytwierdzone do tych już wbitych. Są krzyże prawosławne i katolickie. Wreszcie krzyże z wygrawerowanymi na nich napisami w języku polskim, rosyjskim, włoskim.

Każdy z nich ma swoją historię. To odrębna sytuacja, intencja, zawierzenie.

– Są jakieś zasady wbijania tych krzyży? – pytam panią siedzącą przy tutejszej cerkwi i pilnującą, aby nikt nie robił wewnątrz zdjęć.

– Nie, nie ma. To pamiątki po pątnikach. Oczywiście najwięcej krzyży zostaje wbitych nad ranem 19 sierpnia. Po nocnym czuwaniu – pani na chwilkę przerywa, aby rzucić okiem, czy nikt nie próbuje ukradkiem zrobić zdjęcia we wnętrzu cerkwi, której pilnuje. Po chwili kontynuuje. – Ale przychodzą i tacy, którzy zostawią krzyż innego dnia.

– Czyli nie ma żadnych wyznaczonych sektorów przeznaczonych na ich wbijanie? Stref z krzyżami najstarszymi, z coraz młodszymi… – upewniam się.

– Specjalnych stref nie ma, ale wiadomo, że najstarsze są te stojące najbliżej cerkwi. Jak pan się przyjrzy, niektóre noszą wyraźny ślad po pożarze. To efekt podpalenia. Jak pewnie pan wie, tragicznego w skutkach…

Rzeczywiście, feralnej nocy z 12 na 13 lipca 1990 r. 30-letni podpalacz dewastuje cerkiew



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się