Walka tow. Gawor z pamięcią o Smoleńsku

fot. Ferenc/Gazeta Polska
fot. Ferenc/Gazeta Polska

UJAWNIAMY \ Urzędniczka stołecznego ratusza nie chciała inicjatyw upamiętniających tragedię z 10 kwietnia 2010 r.

Ewa Gawor, dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, brała czynny udział w torpedowaniu inicjatyw, którymi środowiska prawicowo-patriotyczne chciały w 2010 i 2011 r. upamiętnić ofiary katastrofy smoleńskiej. Z nieoficjalnych informacji wynika, że to na jej polecenie straż miejska nie reagowała, gdy atakowano obrońców krzyża pamięci ustawionego w 2010 r. przed Pałacem Prezydenckim. Jak wczoraj informowaliśmy, Ewa Gawor, która zasłynęła ostatnio bulwersującą decyzją o rozwiązaniu Marszu Powstania Warszawskiego, ukrywała fakt, że była funkcjonariuszką MSW Czesława Kiszczaka. Postanowiliśmy sprawdzić, jaki był udział Ewy Gawor w tłumieniu manifestacji środowisk prawicowo-patriotycznych w poprzednich latach. Urzędniczka Hanny Gronkiewicz-Waltz szefowała BbiZK Urzędu m.st.
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze