Po co Trzaskowskiemu program?

Nie milkną komentarze związane z wizytą Rafała Trzaskowskiego na bazarze przy ul. Wolumen. Kandydat na prezydenta Warszawy wdał się w dyskusję na temat swojej brody, a zapytany o program dla stolicy oświadczył, że takowy będzie. Czyli – w danym momencie programu nie było. Ostatnio mogliśmy się dowiedzieć, że Trzaskowski przedstawi 18 programów dla poszczególnych dzielnic stolicy i jeden program ogólny dla całego miasta. Sytuacja rozwija się więc całkiem dynamicznie. Ja natomiast zastanawiam się, po co Trzaskowskiemu w ogóle potrzebny jest program. Należę do grona osób, które nie mają wątpliwości, że ewentualna wygrana kandydata PO i Nowoczesnej będzie oznaczała faktycznie kolejną kadencję Hanny Gronkiewicz-Waltz. Program, który towarzyszył rządom jej ekipy, już znamy, więc tworzenie
     

35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze