Dudelange, czyli papierek lakmusowy polskiej piłki

FELIETON \ Polska piłka kopana

Nic nie zmaże w najbliższej przyszłości czarnej plamy w historii polskiej piłki klubowej po porażce Legii Warszawa 1:2 z luksemburskim Dudelange, i to przed własną publicznością. W rewanżu piłkarze nie odrobili strat, zatem już w połowie sierpnia w pucharach nie ma żadnej polskiej drużyny. Polska piłka znalazła się na dnie – mówią często komentatorzy po kolejnych porażkach polskich drużyn. Nie, ona tkwi tam od kilku lat i, co gorsza, znakomicie się w tych nieprzyjemnych warunkach zaaklimatyzowała. Kiedyś tragedią był brak awansu do wiosennych gier w europejskich pucharach. Później „eurokopniaki” w ostatnich rundach eliminacyjnych. A teraz? Nasze kluby dostają lanie od mistrzów Słowacji, Luksemburga, nie radzą sobie z takimi drużynami, jak Sheriff Tyraspol czy kazachska Astana. To dlatego
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze