Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

W oparach absurdu – kilka słów o aferze taśmowej

Dodano: 06/09/2018 - numer 2121 - 06.09.2018
Gdy wybuchała afera taśmowa, ówczesny premier Donald Tusk miał pełnię władzy nad służbami specjalnymi, które nadzorował w jego imieniu Bartłomiej Sienkiewicz. Od początku kręgi rządu PO-PSL starały się lansować tezę, że za procederem nagrywania najważniejszych polskich urzędników w warszawskich restauracjach stoi obcy wywiad, w domyśle rosyjski. Zresztą sam Donald Tusk w Sejmie retorycznie pytał o to, jakim alfabetem był pisany scenariusz tych zdarzeń. Przez półtora roku (!) nominowani przez PO-PSL szefowie służb robili wszystko, aby udowodnić wersję zagranicznego spisku. Nie udało się, bo była to kompletna bzdura, pompowana na potrzeby ­PR-owego wybielania rządu Tuska. W końcu lepiej obwieścić wszem wobec, że zostało się pokonanym w wyniku spisku obcego wywiadu niż kilku kelnerów i 
     

75%
pozostało do przeczytania: 25%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze