​Polakom ma śmierdzieć

PiS zamroził pracę nad ustawą o ochronie zwierząt futerkowych. Decyzja polityków, którzy wystraszyli się pohukiwania futrzarskiego lobby i zamknęli oczy na problem, nie oznacza, że on zniknął. Pamiętają o tym ludzie, którzy od lat walczą o likwidację krwawego biznesu, szczególne sąsiedzi firm zerwiskórów. Jutro w Warszawie ma się odbyć manifestacja środowisk, które nie są zwolennikami zaspokajania potrzeb rynku chińskiego i rosyjskiego na futra. Bo to tak, jakbyśmy zgodzili się, by w naszym domu Pan X gotował Panu Y zupę, przy tym jedyną naszą korzyścią byłby pozostawiony bałagan i obierki, które gniją w śmietniku. To zwyczajnie głupie i pozostanie takie niezależnie od tego, ilu dziennikarzy wymyślających teorie spiskowe kupi Pan X.
     

60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze