Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Chichot historii

Dodano: 10/10/2011 - Numer 28 - 11.10.2011
Podczas wyborczego wieczoru w sztabie Janusza Palikota zebrało się towarzystwo, które Jarosław Gowin, polityk krakowski PO, określił mianem „miejskiej odmiany Samoobrony”. Wiele się nie pomylił. No, może tyle, że garnitury dużo droższe. Jak na eleganckie towarzystwo przystało, palikotowscy też mają swoich idoli. Niekwestionowaną gwiazdą w tym towarzystwie był Jerzy Urban, rzecznik rządu PRL-u w czasach stanu wojennego, a teraz dobry duch Ruchu Palikota. Były komunistyczny dygnitarz czuł się jak kiedyś wśród towarzyszy, nie tylko radzieckich. Ukłoniła mu się nawet kobieta, która kiedyś była mężczyzną. Słowem, u Palikota był fetowany. Już gdy podjechał swoim jaguarem pod budynek, w którym zebrała się elita przyszłego Sejmu, gromadka sympatyków i działaczy, którzy akurat ćmili ćmiki,
     

83%
pozostało do przeczytania: 17%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze