​Węgrzy nie składają broni

numer 2128 - 14.09.2018Świat

BUDAPESZT Nieważna i niewiążąca z punktu widzenia prawa – tak rząd w Budapeszcie ocenia środową rezolucję Parlamentu Europejskiego, wzywającą do uruchomienia przeciwko Węgrom m.in. art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej za rzekome łamanie wartości leżących u podstaw unijnej wspólnoty. Zadowolenia z decyzji europarlamentu nie kryją niemieckie media.

448 do 197 – takim stosunkiem głosów Parlament Europejski (przy poparciu m.in. europosłów Platformy Obywatelskiej) zdecydował w środę o wszczęciu procedury wobec Węgier, związanej z m.in. z uruchomieniem art. 7 unijnego traktatu. Bruksela zarzuca Węgrom łamanie praworządności, a także działania zagrażające demokracji. Ten sam wachlarz zarzutów PE skierował w ub.r. wobec Polski. Uruchomiona przeciwko naszemu krajowi bliźniacza procedura (za prowadzoną przez rząd reformę sądownictwa) może zakończyć się m.in. nałożeniem sankcji na Polskę.

Już wiadomo, że Węgrzy nie będą biernie przyglądać się działaniom europarlamentu. Jeszcze w środowy wieczór grupa węgierskich europosłów z ramienia Europejskiej Partii Ludowej (EPL) przygotowała oświadczenie, w którym stwierdzono, że władze w Budapeszcie uznają głosowanie PE za nieważne i niemające mocy prawnej



zawartość zablokowana

Autor: kw


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się