18 września 1944 r.

63 żołnierzy dociera nocą na przyczółek czerniakowski. Niemcy wciąż atakują pozycje jego obrońców. Od samego rana na Czerniakowie toczą się walki o dom przy ul. Idźkowskiego 5/7. Powstańcy wycofują się w głąb ul. Wilanowskiej. Wrogowi udaje się opanować całą ul. Czerniakowską. W samo południe nad Warszawą pojawia się 107 amerykańskich B-17 z osłoną myśliwców, które zrzucają na spadochronach ok. 1300 zasobników z bronią, amunicją, żywnością oraz zaopatrzeniem medycznym. Niestety niesprzyjające warunki pogodowe powodują, że do powstańców dociera jedynie ok. 20 proc. z nich. Reszta znoszona wiatrem trafia na tereny zajęte przez Niemców. Parlamentariusze niemieccy dostarczają do dowództwa Żoliborza list od von dem Bacha, w którym „w imię humanitarnych uczuć” wzywa on do kapitulacji. W 
     

84%
pozostało do przeczytania: 16%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze