Skuteczne ściąganie VAT było solą w czyimś oku

WYWIAD \ Jest kilka smaczków, na które natrafiliśmy, przygotowując się do prac w komisji – powiedział „Codziennej” poseł MARCIN HORAŁA, przewodniczący komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT, w rozmowie z JANEM PRZEMYŁSKIM.
Ruszają przesłuchania przed komisją ds. wyłudzeń VAT. Jako pierwszy zostanie przesłuchany prof. Witold Modzelewski. Czego Pan się spodziewa po dzisiejszych zeznaniach?
Pan Modzelewski jest jednym z najbardziej znanych w Polsce doradców podatkowych oraz twórcą pierwotnej ustawy o VAT. To osoba z ogromną wiedzą fachową, cały czas aktywna w życiu publicznym. Może zatem nam przedstawić ogólny zarys problemu, a także powiedzieć, czy była chęć rozwiązania tej kwestii w ciągu ostatnich lat.
Czy podczas przygotowywania się do pracy w komisji, podczas przeglądania dokumentów coś Pana zaskoczyło, zbulwersowało?
Powiem tak: jest kilka smaczków. Nie mogę zdradzić szczegółów, dlatego że świadkowie mogliby się przygotować do swoich przesłuchań. Jest też kilka ciekawostek, np. jeśli chodzi o decyzje podejmowane przez konkretne osoby, które troszczyły się o to, żeby VAT jakoś specjalnie nie ściągać ani nie karać za jego wyłudzenia.
Chodzi o osoby z rządu PO-PSL?
Nie mogę przekazać więcej szczegółów.
Kolejnym świadkiem, którego przesłucha komisja, będzie Jan Vincent Rostowski. Nie obawia się Pan, że jego zeznania będą podobne do tych składanych przed posłami wyjaśniającymi aferę Amber Gold?
Zeznania pana Rostowskiego przed komisją Amber Gold, jego zachowanie i odpowiedzi były skandaliczne. Oczywiście może ten sam schemat powtórzyć. Jednak nie wyobrażam sobie, że na pytanie, jak próbowano radzić sobie z problemem luki VAT-owskiej, odpowie „nie wiem”, „nie pamiętam”. To był jeden z jego głównych obowiązków jako ministra finansów.
Czy komisja będzie wzywała przed swoje oblicze byłego premiera Donalda Tuska?
Na razie pana Tuska nie ma na liście świadków, nie wykluczam natomiast, że może się to zmienić.
Kiedy hipotetycznie mogłyby się zakończyć prace komisji?
Ustawowo każda komisja musi zakończyć swoje prace przed końcem kadencji. Po zapoznaniu się z dotychczasowymi dokumentami mogę powiedzieć, że najbliższy okres będzie dla członków komisji bardzo intensywny. Hipotetycznie prace mogłyby się zakończyć latem 2019 r.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze