​(Nie)sportowy skok na kasę

4,5 tys. zł na stadionie Orła, ponad 8 tys. zł na Widzewie i aż prawie 20 tys. zł na ŁKS – to koszt budowy stadionu przypadający na jedno krzesełko. A to wszystko z pieniędzy z budżetu miasta. Choć budowa nowych stadionów piłkarskich była zaplanowana już w 2009 r. w partnerstwie z prywatnymi inwestorami – Antonim Ptakiem i Sylwestrem Cackiem, którym miasto miało oddać w dzierżawę grunty, a przedsiębiorcy mieli finansować całość (poza dojazdami), to prezydent Zdanowska, mimo wcześniejszych zapewnień, że ustawiła się do niej kolejka inwestorów z własnym kapitałem chcących budować w Łodzi stadiony, długo zwlekała i po kolejnych protestach kibiców decydowała o wyciąganiu na ich budowę coraz większych kwot tylko z budżetu miasta. – A to jest marnotrawienie pieniędzy, które mogłyby iść na
     

40%
pozostało do przeczytania: 60%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze