Las ma być zawsze za płotem

Polacy w czasie pandemii koronawirusa pokazali, że kochają lasy. W czasie gdy zakazane były różne aktywności, las dla wielu okazał się jedynym miej-scem relaksu i wytchnienia. Frontem do miłośników przyrody wychodzą Lasy Państwowe, które właśnie utworzyły nową kategorię – „lasy o zwiększonej funkcji społecznej”.

Jacek Liziniewicz

iększość Polaków lubi spędzać czas na łonie natury. Badania wykonywane przez leśników wskazywały, że około 34 proc. osób pytanych o to, jak często bywają w lesie, odpowiada, że często, 38 proc. – że okazjonalnie, a tylko 28 proc. – że do lasu nie chodzi wcale.

Niektóre fragmenty dzikiej przyrody są poddane ogromnej presji człowieka, a na szlakach Tatrzańskiego Parku Narodowego potrafią się tworzyć nawet korki. Nic dziwnego, popularność tej turystycznej atrakcji można porównać jedynie z najbardziej cenionymi zabytkami w naszym kraju. Dla większości Polaków jednak najważ-niejszy jest las, który mają obok siebie. To często drzewostany znajdujące się w obrębie miast tuż obok osiedli. To tam można spotkać biegaczy, spacerowiczów czy licznych rowerzystów. Mimo że lasy są w Polsce otwarte w całości i dostępne dla wszystkich, to aktywność ludzi skupia się w niewielkich odległościach od miejsc zamieszkania.

Poza pozytywnym aspektem ma to jednak swoją wadę, a mianowicie utrudnia prowadzenie gospodarki leśnej. W ostatnich latach coraz częściej zdarzały się konflikty na linii le-śnicy – społeczność lokalna właśnie o wycinkę drzew. Dlatego też w Lasach Państwowych powstał zespół zadaniowy, który zakończył już pracę. – Dla mieszkańców miast czy osób przebywających na terenach wypoczynkowych okoliczne lasy mają wyjątkowe znaczenie – są swego rodzaju akumulatorem ładującym energię. Z tego powodu zmieniamy zasady gospodarki leśnej na takich terenach, tak aby te kompleksy leśne były dla lokalnych społeczności jak najbardziej atrakcyjnym miejscem rekreacji – podkreśla Edward Siarka, sekre-tarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, Pełnomocnik Rządu ds. Leśnictwa i Łowiectwa. Dlatego utworzona została nowa kategoria lasu – „las o zwiększonej funkcji spo-łecznej”. To pozwoli nadleśnictwom na wytyczanie rejonów, które nie będą podlegały klasycznej gospodarce leśnej, ale też nie staną się parkami czy niedostępnymi dla obywateli rezerwatami. – Nie chcemy, aby mieszkańców szokowały zręby. W zamian za to będziemy prowadzić działalność pielęgnacyjną. Wycinane będą pojedyncze drzewa, a w ich miej-sce podsadzane kolejne. Wprowadzane będą również inne gatunki, bardziej dostosowane do siedlisk – mówi Józef Kubica, p.o. dyrektor generalny Lasów Państwowych. Jak pod-kreśla, takie przekształcenie lasu potrwa nawet 40 lat. Oczywiście leśnicy będą również reagowali w przypadku klęsk żywiołowych. Ochrona krajobrazu to z pewnością dobra wiadomość dla mieszkańców miast, ale również miejscowości uzdrowiskowych i turystycznych. Na dziś szacuje się, że taką szczególną formą zarządzania może zostać objęte nawet kilkaset tysięcy hektarów lasów będących w gestii Lasów Państwowych.

NA CO POSTAWIĄ LEŚNICY

zachowanie krajobrazu i walorów estetycznych

szersze konsultacje społeczne

prace poza sezonem turystycznym

brak zrębów zupełnych

inwestycje w infrastrukturę turystyczną

Partner artykułu