Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nie ma przebacz

Dodano: 04/10/2011 - Numer 23 - 05.10.2011
Ostatnio pisaliśmy, że Tomaszowi Lisowi opada. Na pewno oglądalność jego szoł. Co do innych rzeczy, nie mamy pewności. Było nam smutno. Pochyliliśmy się nad nim z troską i poradziliśmy, jak może uratować swój program w TVP. A to proste – mniej o Kaczyńskim. Bo niezależnie od tego, kogo Lis zaprasza do studia, gada z nim tylko o „Kaczorze”. Nie posłuchał nas, to teraz ma za swoje. Do ostatniego programu zaprosił samego Jarosława Kaczyńskiego. Pewnie wydawało się mu, że przeczołga szefa PiS-u i wdepcze go w glebę. Ale się przeliczył. Wściekły Lis miotał się i szamotał, wił jak piskorz, by tylko ukąsić „Kaczora” w łydkę. Wszystko na nic. „Kaczor” zjadł Lisa bez popitki. Prowadzącemu oglądalność spadnie teraz do zera, bo, zapraszając Kaczyńskiego, wyczerpał sobie wszystkie tematy. Nawet
     

82%
pozostało do przeczytania: 18%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze