Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Wielkie nic

Dodano: 07/11/2011 - Numer 51 - 08.11.2011
Krzyż w Sejmie jest jak cnota z Herbertowskiego wiersza. Wionie od niego – mówią adwersarze symbolu – zapachem naftaliny. Trzeba więc go zdjąć i schować do srebrnej szkatułki pełnej niewinnych pamiątek. Dlaczego? Ano dlatego, że krzyż i stojący za nim system wartości są ostatnią zaporą dla fali nihilizmu, która wpłynęła na sejmowe korytarze 9 października. Krzyż, co to przeszkadza Gdyby krzyż nie zawadzał! Gdyby cały Kościół katolicki poszedł, jak ks. Boniecki, z duchem czasu! Gdyby wyglądał i mówił po ludzku! O ile byłoby łatwiej! Wtedy może pokochaliby go prawdziwi mężczyźni, atleci władzy w typie Janusza Palikota. Wtedy dałoby się z jego błogosławieństwem ulepić wielopłciową, jak Anna Grodzka, i elastyczną, jak poglądy Joanny Senyszyn, etykę dla wszystkich. Etykę nieopartą na żadnym
     

22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze