Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Jaki był rozkaz i kto go wydał?

Dodano: 08/02/2012 - Numer 127 - 08.02.2012
Zaniechania wskazane przez biegłych to już nie są błędy, ale odstąpienie od statutowych zadań BOR-u. Nasuwają one podejrzenie, że ktoś nakazał gen. Marianowi Janickiemu, by zlekceważył wizytę prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu – uważa płk Tomasz Grudziński, były zastępca szefa BOR-u. Potwierdzone przez prokuraturę i NIK uchybienia BOR-u w Smoleńsku to nie drobne potknięcia czy tragiczny w skutkach zbieg okoliczności, ale cała seria skandalicznych decyzji. – Gdy przeczytałem, co ustalili biegli, trudno mi było w to uwierzyć. Wygląda to tak, jakby na szczytach władzy w BOR-ze były same wakaty i nikt tam nie zajmował się ochroną – mówi płk Grudziński. Nad delegacją czuwali szef Biura gen. Marian Janicki oraz jego zastępca płk Paweł Bielawny, który – jak potwierdziła nam Renata Mazur z
     

28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze