Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zhańbiony akredytowany

Dodano: 11/02/2012 - Numer 130 - 11.02.2012
„Akredytowany” – to jedno ze słów, które zrobiło największą karierę od czasu katastrofy smoleńskiej. Niestety, już na zawsze będzie nam się kojarzyło z rzeczami fatalnymi. Bo też to jedna z najgorszych karier, jakie znam. To oczywiście nie wina samego słowa, lecz człowieka, który tym słowem został określony – płk. Edmunda Klicha. Na usługach Moskwy? Zamiast stać się dla niego przyczynkiem do uznania i chwały, skojarzone z nim wywołuje powszechny niesmak, niechęć, a czasami wręcz potępienie. No i podejrzenie, czyim akredytowanym on tak naprawdę był. Swojego kraju czy strony rosyjskiej? Pytanie niepozbawione sensu. Do dziś nie wiadomo, czyje interesy płk Edmund Klich reprezentował. Wiele jego zachowań pozwala na snucie teorii spiskowej, że to człowiek powiązany tajemnymi nićmi z Moskwą.
     

23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze