Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Maskotka polskiego sportu

Dodano: 01/03/2012 - Numer 146 - 01.03.2012
Joanna Mucha znowu błysnęła i poleciła, by zwracać się do niej „pani ministro”. Nawet Donald Tusk odniósł się do pomysłu sceptycznie, wszak zaraz kobieta na stanowisku premiera będzie premierką, a jego ministrowie zaczną się nazywać ministrantami. Dziwne tylko, że na alarm nie biją czołowe przedstawicielki ruchu feministycznego nad Wisłą, czyli Kazimiera Szczuka, podobno szczególnie wyczulona na punkcie języka ojczystego, i Magdalena Środa, być może zajęta słuchaniem kolejnych kawałków „Nergala”. Czy „pani ministra” chce przykryć skandaliczny kontrakt z Kaplerem i dlatego tak usilnie zwraca na siebie uwagę? W każdym razie dzisiaj, by stanąć na czele obrońców praw kobiet, wystarczy nadwerężać zasady poprawności językowej. Seksizmem jest już to, by ministrem sportu na czas Euro 2012 była
     

78%
pozostało do przeczytania: 22%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze