Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

LISTY DO REDAKCJI

Dodano: 24/09/2012 - Numer 318 - 24.09.2012
Ręce opadają Pamiętam, że 10 kwietnia 2010 r. usłyszałam straszliwe wieści o katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. Pierwsze, co mi się nasunęło, to zamach. Gdy dowiedziałam się o błędach pilotów, alkoholu we krwi gen. Błasika i rzekomych naciskach śp. Lecha Kaczyńskiego, byłam już niemal pewna. Skąd? Zbyt szybko podano przypuszczalną przyczynę tego tragicznego zdarzenia, zaledwie w godzinę po wypadku. Światowi spece od katastrof lotniczych potrzebują wielu miesięcy badań, by wysnuć jakiekolwiek przypuszczenia. Mało tego, badają każdy skrawek wraku i prowadzą drobiazgową analizę wszystkich szczątków, nie dopuszczając przed badaniem do kremacji, nawet jeśli domaga się tego rodzina. Wszystkie potencjalne wersje zdarzeń są brane pod uwagę, w tym również zamach. Zatem co się stało u nas? Otóż
     

55%
pozostało do przeczytania: 45%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze