Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

„Irydion” Zygmunta Krasińskiego

Dodano: 02/02/2013 - Numer 427 - 02.02.2013
Wanda Zwinogrodzka Wcale one tak bardzo się nie zmieniły. Przed stu laty dramat Krasińskiego uważano za niesceniczny i mocno zwietrzały, a warszawską publiczność – za niezdolną przejąć się repertuarem klasycznym, zwłaszcza tragedią. Dzisiaj polska klasyka, w szczególności romantyczna, uchodzi za anachroniczną i nieatrakcyjną dla widowni złaknionej jakoby bezmyślnej rozrywki, obyczajowej prowokacji, w najlepszym wypadku – dosadnej publicystycznej tezy. Wystawienie „Irydiona” znów wymaga niemałej odwagi. Zrozumieć Krasińskiego Zwłaszcza wystawienie, które wydaje się programowym manifestem całkiem innego teatru niż ten, który rozparł się wygodnie na krajowych scenach. Już prolog spektaklu wyraźnie to sygnalizuje: krótka projekcja przypomina sceniczną historię „Irydiona”, sytuując
     

19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze