Wschodnia mentalność

Dodano: 04/03/2013 - Numer 452 - 04.03.2013
INTERNETOWE KARŁY REAKCJI Donald Tusk przyznał kiedyś, że nie czyta wszystkich pism przychodzących do KPRM, bo... jest ich bardzo dużo. Teraz premier musi walczyć z jeszcze większym zalewem męczących liter, bo ślą mu listy dawni wielbiciele. Tylko w tym tygodniu przysłali mu listy filmowcy i przedsiębiorcy. Jedni i drudzy żalą się, że obiecał im, iż będzie idealnie – a nie jest. Trudno odgadnąć, czego spodziewają się ci dorośli przecież ludzie? Myślą, że szef rządu nagle zacznie realizować złożone obietnice? Przecież nie im jednym przyrzekał gruszki na wierzbie. Oba listy pokazują jednak pewną polską specyfikę. Są wyrazem tego, że wśród polskich tzw. elit panuje wschodnia mentalność. To w Rosji zawsze wierzy się w dobrego cara, którego wystarczy poprosić o interwencję. Filmowcy i
     

72%
pozostało do przeczytania: 28%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze