Defilada nie dla Kaczyńskiego

Dodano: 16/08/2013 - Numer 588 - 16.08.2013
PAWEŁ „RYBITZKY” RYBICKI Oglądając obchody Święta Wojska Polskiego, zdziwiłem się, gdy po przemówieniu prezydenta Komorowskiego rozpoczęła się defilada z udziałem lotnictwa i ciężkiego sprzętu. Zwyczaj przeprowadzania takich pięknych pokazów usiłował wprowadzić Lech Kaczyński. Odbyły się dwie defilady – w 2007 i 2008 r. Obie spotkały się z wielkim zainteresowaniem widzów, ale nie spodobały się... MON owi. Ówczesny szef resortu Bogdan Klich oświadczył w 2009 r., że z defiladami koniec, bo są zbyt kosztowne. Ale gdy prezydenta Kaczyńskiego zabrakło, gdy budżet państwa jest realnie zagrożony, środki nagle się znalazły. „Dociekliwe” media nie pytają o finansowanie uroczystości. Prezydenta Kaczyńskiego nie ma, to i defilada przestaje być problemem. Zapytany o to szef MON u min. Siemoniak
     

87%
pozostało do przeczytania: 13%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze