Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Protasiewicz przyjacielem KGHM u

Dodano: 20/02/2014 - Numer 743 - 20.02.2014
fot. Filip Błażejowski
fot. Filip Błażejowski
Europoseł PO Jacek Protasiewicz brał udział w powstawaniu tekstu „Wprost” dotyczącego roszczeń KGHM u w stosunku do Ministerstwa Środowiska – ustaliła „Codzienna”. W październiku 2013 r. tygodnik „Newsweek” opublikował taśmy, na których politycy Platformy, powołując się na Protasiewicza, obiecywali stanowiska w KGHM-ie. „Jacek jest w stanie pomóc z pracą […]; jak Jacek zadzwoni, to będzie inaczej” – tymi słowami wysłannik Protasiewicza, poseł Platformy Obywatelskiej Norbert Wojnarowski, zapewniał działacza PO Edwarda Klimka, że załatwi mu pracę w KGHM-ie. Podkreślał, że Protasiewicz ma duży wpływ na Jacka Kardelę, nowego wiceprezesa spółki. Jedyne, co miał zrobić działacz, to zagłosować na Protasiewicza w wyborach na szefa dolnośląskiej PO. Oferta była na tyle poważna, że – jak ujawnił w specjalnym oświadczeniu Klimek – „Po godzinie od spotkania zadzwonił jeden z wiceprezesów KGHM u i wyznaczył spotkanie dwa dni po zjeździe – we wtorek”. To tylko jedno z nagrań, które wypłynęły po wyborach (wygranych przez Protasiewicza). Na kolejnym poseł PO Michał Jaros namawiał szefa koła tej partii w Legnicy, by poparł Protasiewicza. Sugerował przy tym, że poparcie właściwego kandydata zaowocuje powołaniem w skład rady nadzorczej jednej ze spółek skarbu państwa. – Wiem, jaki jest egzamin. Do wykorzystania – zapewniał Jaros. Mimo że od tych wydarzeń minęły ponad trzy miesiące, do dziś żaden z bohaterów taśm nie poniósł konsekwencji. Co więcej, Protasiewicz – który, jak wynika ze słów bohaterów taśm, wysyłał ich, by kupowali głosy delegatów, i był gwarantem załatwienia pracy – jest z nimi nadal w bardzo bliskich relacjach. Przykładowo gdy jest w Warszawie, nocuje w mieszkaniu jednego z nich – posła PO Michała Jarosa. Również relacje Protasiewicza z KGHM em są bardzo dobre. Jak ustaliła „Codzienna”, europoseł osobiście pomagał w powstaniu tekstu dotyczącego tej spółki, który ukazał się w ostatnim wydaniu „Wprost”. Przed publikacją tygodnika 13 lutego w godzinach nocnych polityk na kilka godzin spotkał się z autorką tekstu Agnieszką Burzyńską. Artykuł pojawił się pod tytułem „Resort oddał złoże miedzi warte miliard dolarów. Sprawę zbada ABW”, a dotyczył sporu obecnego kierownictwa KGHM u ze spółką Leszno Copper, kontrolowaną przez Stanisława Speczika, byłego prezesa KGHM u. Przedmiotem konfliktu jest koncesja na odwierty przyznana LC przez Ministerstwo Środowiska. – Firma Leszno Copper zaprojektowała 15 wierceń obligatoryjnych, natomiast KGHM Polska Miedź zaprojektował pięć obligatoryjnych otworów wiertniczych – tak rzecznik prasowy resortu środowiska Paweł Mikusek w rozmowie z „Gazetą Lubuską” przekonywał o słuszności podjętej decyzji. KGHM odwołał się od decyzji, a następnie „Wprost” opublikował treść dokumentów, które w tej sprawie złożył koncern. Wynika z nich, że spółka Copper chciała szukać miedzi na tej samej działce co KGHM. O związkach z publikacją mówi sam Protasiewicz. Zapytany o powód spotkania z dziennikarką przyznał, że rozmawiali o Bartoszu Arłukowiczu i KGHM-ie, jednak nie chciał ujawnić szczegółów. Do spotkania doszło w jednej z warszawskich restauracji przy ul. Żurawiej. Następnie, jak powiedział w rozmowie z nami sam Protasiewicz, udał się na nocleg do swojego kolegi, bohatera jednej z dolnośląskich „taśm prawdy” Michała Jarosa. Jak czytamy w tekście tygodnika „Wprost”, Ministerstwo Środowiska nie odpowiedziało na pytania ws. koncesji. Z kolei po publikacji osobiście zareagował przyjaciel Protasiewicza i jego pryncypał w partii, premier Donald Tusk. Na wtorkowej konferencji prasowej otwarcie stanął w obronie KGHM u i zapowiedział „intensyfikację i przyspieszenie działań ABW w celu wyjaśnienia tej sprawy”. Zapowiedział również, że „obejrzy, jak wyglądał obieg informacji pomiędzy różnymi instytucjami” w tej sprawie oraz poprosi resort środowiska o „przygotowanie precyzyjnego wyjaśnienia powodów, dla których wybrano akurat tę firmę ubiegającą się o koncesję”.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze