Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rosjanie chcą zaatakować polską ambasadę

Dodano: 26/06/2014 - Numer 847 - 26.06.2014
fot.Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
fot.Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
Przed planowanym na jutro podpisaniem umowy z Unią Europejską na wschodzie Ukrainy nie ma pokoju. Ukraińska Służba Bezpieczeństwa aresztowała agenta, który chciał zaatakować polską ambasadę w Kijowie. Rosyjska Rada Federacji cofnęła zgodę na użycie przez prezydenta wojska za granicą, ale żołnierze pozostają nieopodal granicy z Ukrainą. Według SBU agent miał dokonać zamachu na ambasadę w dniu ukraińskiego święta konstytucji przypadającego 28 czerwca. 59-letni mężczyzna o pseudonimie Profesor był wykładowcą jednej z kijowskich uczelni. Miał zostać zwerbowany przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa Rosji w 2005 r. i być tzw. śpiochem, czyli agentem, który na co dzień nie realizuje zadań dla swojego mocodawcy, ale bywa aktywizowany do wykonania konkretnych misji. Jednym z wcześniejszych zleceń dla „Profesora” było przecięcie kabli dostarczających prąd do budynku Centralnej Komisji Wyborczej. To mu się jednak nie udało. Z informacji przekazanych przez SBU wynika, że atak na polską ambasadę miał sprawiać wrażenie amatorszczyzny i zostać przypisany nacjonalistom – mężczyzna zamierzał ostrzelać budynek fajerwerkami (posługiwano się nimi podczas walk na majdanie). Przy tym miał mieć przy sobie symbole radykalnego Prawego Sektora. Za przeprowadzenie akcji dostałby 3 tys. euro. Udaremniona prowokacja agenta FSB nie jest jedynym przykładem napięć na Ukrainie. Wprawdzie prezydent Petro Poroszenko zaproponował plan pokojowy zakładający m.in. zawieszenie broni, jednak siły prorosyjskie nie przestrzegają go. Rzecznik operacji antyterrorystycznej Władysław Sielezniow podaje, że w ciągu pierwszych trzech dni obowiązywania planu zwolennicy Rosji atakowali 44 razy. We wtorek za pomocą ręcznej wyrzutni rakiet zestrzelili helikopter Mi-8 z dziewięcioma osobami na pokładzie. Według Sielezniowa wszyscy pasażerowie zginęli. Tego samego dnia w okolicy Słowiańska trzy posterunki ukraińskiej armii zostały ostrzelane z moździerzy i granatników. Podobny atak miał miejsce w rejonie Ługańska. Do środy w walkach z terrorystami zginęło 142 ukraińskich żołnierzy. Całkowita liczba ofiar na południowym wschodzie kraju wyniosła, według wyliczeń ONZ, 423 osoby. Wczoraj prezydent Rosji Władimir Putin poprosił Radę Federacji o cofnięcie zgody na użycie przez niego sił zbrojnych poza granicami kraju. Zgodę taką dostał w uchwale z 1 marca tego roku, w czasie zajmowania przez Rosjan Krymu. Senatorowie poparli wniosek o cofnięcie uprawnień stosunkiem 153:1. – Dzisiaj w mojej opinii nie ma potrzeby, aby wprowadzać siły pokojowe na Ukrainę – tłumaczyła przewodnicząca wyższej izby rosyjskiego parlamentu Walentina Matwijenko. – Nie chciałabym, żeby z jednej czy drugiej strony doszło do prowokacji – dodała. Jednocześnie Matwijenko wyraziła nadzieję na zatrzymanie „operacji wojskowej przeciwko ludności cywilnej”, jak władze Rosji określają walkę z terrorystami. Przewodniczący komisji obrony Rady Federacji stwierdził, że „prezydent na mocy konstytucji ma wystarczające prawo do operacyjnego wpływania na wydarzeniach na Ukrainie”. Z kolei Władimir Putin zadeklarował we wtorek, że będzie „zawsze bronić wszystkich etnicznych Rosjan i tych Ukraińców, którzy są nierozerwalnie związani z Rosją przez kulturę i język”. Pomimo deklarowanego przez rosyjskiego prezydenta poparcia dla zawieszenia broni, wojska FR nadal stacjonują nad granicą z Ukrainą i często ją naruszają. Część Ukraińców obawia się, że pokojowe deklaracje są jedynie przykrywką dla przygotowań do aneksji południowo-wschodniej części państwa. Ukraińskie wojsko nie kontroluje całej długości granicy z Rosją, która zaopatruje bojowników w broń.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze