Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Muzułmańskie kobiety walczą z terrorystami

Dodano: 08/10/2014 - Numer 935 - 08.10.2014
W niedzielę doszło do pierwszego wysadzenia się w powietrze zamachowczyni samobójczyni w obozie terrorystów z Państwa Islamskiego (IS). Syryjska Kurdyjka dokonała zamachu niedaleko Kobane, miasta obleganego od dwóch tygodni przez islamistów. Było to spełnienie koszmarów dżihadystów, którzy uważają śmierć z rąk kobiety za hańbę. Dżihadyści oblegają od połowy września strategiczne kurdyjskie miasto Kobane, zwane również Ajn al-Arab. W poniedziałek wywiesili czarną flagę na górującym nad miastem wzgórzu Miste Nur. Wczoraj ok. 70 proc. miasta znajdującego się kilkanaście kilometrów od granicy z Turcją było pod kontrolą bojowników z IS. Syryjscy Kurdowie nie pozostają obojętni i zaciekle odpierają ataki. Stworzyli jednostki obrony ludności (YPG), w których walczą również kobiety. Jedna z bojowniczek, Arin Mirkin, przedostała się w niedzielę do obozu dżihadystów stacjonujących pod miastem. Młoda Kurdyjka była uzbrojona w materiały wybuchowe i gdy tylko została otoczona przez islamistów, wysadziła się w powietrze. Jak dotąd nie została podana oficjalna liczba ofiar jej samobójczego ataku. W mediach równolegle pojawiły się jak dotąd niepotwierdzone oficjalnie doniesienia, że samobójstwo popełniła również jedna z czołowych kurdyjskich bojowniczek YPG, 19-letnia Ceylan Ozalp, zwana Diren. Dziewczyna także miała przedostać się do obozu dżihadystów pod Kobane. Nastąpiła nierówna wymiana ognia, a gdy Diren zabrakło amunicji, pożegnała się z przyjaciółmi przez radio i miała śmiertelnie się postrzelić. Liczba zabitych przez nią terrorystów nie została podana. Na początku września br. dziewczyna udzieliła wywiadu brytyjskiej prasie, w którym opowiadała o walce dziewcząt z szeregach YPG. – Kobiety są najdzielniejszymi wojownikami. Niczego się nie boimy. Będziemy walczyły do końca. Wolimy wysadzić się w powietrze, niż być pojmane przez Państwo Islamskie – mówiła Diren w rozmowie z dziennikarzem brytyjskiej BBC. W tym samym wywiadzie Diren potwierdziła wcześniejsze doniesienia o tym, że dżihadyści boją się śmierci z rąk kobiet. Zgodnie z ich wiarą, jeśli zginą z rąk niewiasty, nie dostaną nagrody w raju, którą są 72 dziewice. – Gdy widzą kobietę z pistoletem, to trzęsą się ze strachu. W ich mniemaniu są najsilniejsi na świecie, ale na widok dziewczyny uciekają – mówiła Kurdyjka. – W ich oczach kobieta jest czymś małym. Jednak jedna nasza bojowniczka jest warta więcej niż ich stu mężczyzn – opowiadała młoda kobieta.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze