Szef amerykańskiej dyplomacji jedzie do Kijowa

Dodano: 04/02/2015 - Numer 1031 - 04.02.2015
Rząd USA rozważa możliwość dostarczenia Ukrainie rakiet przeciwpancernych Javelin, broni strzeleckiej i amunicji – poinformował dziennik „The Wall Street Journal”, powołując się na źródła w amerykańskiej administracji. Według gazety Pentagon od dawna popiera koncepcję dostarczenia broni Ukrainie, jednak dotychczas Biały Dom nie był zainteresowany tego rodzaju rozwiązaniem, obawiając się eskalacji konfliktu z Putinem. Dopiero w związku z wybuchem nowej fali walk, do których doszło w ostatnim czasie we wschodnich obwodach Ukrainy, przedstawiciele administracji Baracka Obamy i sztabu generalnego zaczęli ponownie rozpatrywać taką możliwość. Według informatorów „WSJ”, z inicjatywą wystąpiła doradczyni prezydenta do spraw bezpieczeństwa narodowego Susan Rice, jednak ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Oczekuje się, że rakiety Javelin pozwolą armii ukraińskiej skuteczniej zwalczać czołgi i pojazdy pancerne, którymi posługuje się strona rosyjska. W otoczeniu Obamy są też przeciwnicy dostarczania broni Ukrainie. Należy do nich zastępca doradcy Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego Ben Rhodes. W wywiadzie dla amerykańskiej telewizji CNN wyraził on opinię, że tego rodzaju działania „nie pomogą w deeskalacji konfliktu” i przekonywał, że należy dążyć do rozwiązań dyplomatycznych. Dotychczas Amerykanie wspomagali Ukrainę dostawami „nieśmiercionośnego sprzętu wojskowego”. W grę wchodziły m.in. kamizelki kuloodporne, środki medyczne, sprzęt inżynieryjny i saperski, pojazdy patrolowe i środki łączności. Konkretów można się spodziewać po rozmowach amerykańskiego sekretarza stanu z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką. John Kerry przybędzie do Kijowa w czwartek. Tymczasem na wschodzie Ukrainy toczą się walki. W nocy z poniedziałku na wtorek trwał ostrzał artyleryjski i rakietowy miejscowości położonych na północ od Ługańska. W rejonie Stanicy Ługańskiej doszło do zaciętych walk. Natarcie rosyjskich terrorystów zostało jednak odparte, a ich oddziały poniosły ciężkie straty. Rebelianci ostrzeliwali też miejscowości położone na zachód i północ od Doniecka, w tym Tonienkoje, Piaski i Wodnoje. W rejonie Debalcewa terroryści ostrzeliwali z moździerzy pozycje sił ukraińskich. Pociski spadły na przedmieścia tego ważnego strategicznie ośrodka. W ostatnich dniach siły rządowe odparły ataki oddziałów rosyjskich, które usiłowały wziąć miasto w okrążenie. W poniedziałek w Mariupolu i okolicach siły rosyjskie ostrzeliwały pozycje wojsk ukraińskich z moździerzy, haubic i wyrzutni rakietowych Grad. Jak poinformował we wtorek rzecznik sztabu operacji antyterrorystycznej Andrij Łysenko, terroryści mają problem z utrzymaniem dyscypliny w swoich szeregach. W związku z tym zaczęli stosować tzw. oddziały zaporowe, niepozwalające najemnikom na odwrót.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze