Łajać Tuska

Dodano: 21/03/2015 - Numer 1070 - 21.03.2015
To, co uchodziło w Polsce, niekoniecznie ujdzie płazem w Europie. Premier Donald Tusk politykę zagraniczną oparł na jak największej usłużności wobec Berlina oraz – w dalszej kolejności – Paryża. Ponieważ była to sprytna metoda w III RP, Tusk jako przewodniczący Rady Europejskiej chciał ją skopiować w Brukseli. No i długo tak nie pojechał. Robienie z siebie politycznej call-girl na telefon kanclerz Merkel nie mogło się spodobać państwom, które były ojcami założycielami Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, a później EWG: Belgii, Holandii i Luksemburgowi. Państwa Beneluksu, jedne z najbogatszych w Europie, nie chcą być pomijane w procesie decyzyjnym i być tylko przystawką dla Francji i Niemiec. A Tusk tak właśnie działa od początku swojej kadencji. Stąd niespotykany atak na niego ze strony
     

67%
pozostało do przeczytania: 33%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze