Ucieczka donikąd

Dodano: 24/04/2015 - Numer 1098 - 24.04.2015
Wystarczy przystanąć na kilka sekund, by się zorientować, że w tej chwili wyłącznie liście są nieruchomym elementem ścieżki. Pijawek jest tak wiele, że można odnieść wrażenie, iż idziemy drogą przez nie usypaną. Mgła już opadła. Tuż przed brzaskiem okalała jeszcze korony okolicznych drzew. Widok naprawdę hipnotyzujący, wprowadza w osłupienie. Dopiero na tle gęstych liści widać, jak skondensowana para wodna przeciska się między konarami i popychana przez poranny zefir gna coraz wyżej, aż odsłoni najstarszy na świecie las deszczowy – borneański las doliny Danum. W nocy wszystko wkoło ćwierkało, bzyczało, szemrało i szeleściło. Jak dobrze, że nocujemy na malezyjskiej stacji badawczej! Jest twarda podłoga, są moskitiery w oknach, jest kabina z prysznicem. Niby w samym sercu lasu, ale jednak
     

21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze