Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Niezbyt moralna propozycja

Dodano: 28/08/2015 - Numer 1203 - 28.08.2015
ZBROJENIA \ Po publikacji „Gazety Polskiej” Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przyjrzy się kontrowersyjnej propozycji złożonej na piśmie jednej z firm przez Polską Grupę Zbrojeniową. Dwa tygodnie temu na łamach „Gazety Polskiej” ujawniliśmy treść kontrowersyjnego pisma z 10 kwietnia br., jakie trafiło na biurko Piotra Wojciechowskiego, prezesa WB Electronics. Tomasz Nita, członek zarządu kontrolowanej przez państwo Polskiej Grupy Zbrojeniowej, zwracał się w nim z prośbą o wycofanie się firmy z Ożarowa Mazowieckiego z przetargu na samoloty bezzałogowe dla wojska typu Orlik i Wizjer. W zamian obiecywał podpisanie kontraktu po przyznaniu grupie przez MON realizacji tych umów. Na tę korespondencję ostro zareagował resort obrony. Generał Stanisław Butlak, szef jednego z zespołów działających w MON-ie, stwierdził, że propozycja PGZ-etu może być uznana za zakazaną prawnie próbę zmowy cenowej. – Ministerstwo Obrony Narodowej negatywnie ustosunkowało się do tej wypowiedzi, co było podstawą wystąpienia do podmiotów gospodarczych ze wskazaniem konsekwencji w wypadku kontynuacji tego typu praktyk – stwierdził Jacek Sońta, rzecznik MON u. Mimo to ani resort obrony, ani Służba Kontrwywiadu Wojskowego, która również znała treść listu PGZ-etu, nie powiadomiły Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, którego zadaniem jest m.in. badanie tego typu sytuacji, a następnie karanie przedsiębiorstw namawiających do zmowy cenowej lub w niej uczestniczących. Jednak urząd po naszych pytaniach zainteresował się sprawą. – Sprawa będzie przedmiotem analizy – przyznaje w rozmowie z „GPC” Maciej Chmielewski z biura prasowego UOKiK. Dopiero na podstawie jej wyników zostanie podjęta decyzja o ewentualnym wszczęciu postępowania przeciwko PGZ-etowi w sprawie treści pisma. W takiej sytuacji grupie mogłaby grozić kara finansowa. Generał Waldemar Skrzypczak, były wiceminister obrony narodowej, nie ma wątpliwości, że PGZ złamała prawo. – W tym piśmie widać chęć dążenia do monopolizacji przemysłu zbrojeniowego przez PGZ i niszczenia polskich prywatnych przedsiębiorstw działających w tym sektorze – podkreśla i dodaje, że w związku z treścią pisma z zarządu powinien być odwołany nie tylko Nita, ale także prezes Wojciech Dąbrowski. Z nieoficjalnych informacji „GPC” wynika jednak, że resort skarbu w całej sprawie nie widzi żadnych kontrowersji, a obydwaj panowie mogą być spokojni o swoje stanowiska.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze