Düsseldorf marzy…

Dodano: 09/02/2016 -
Wolę but Kaczyńskiego (bo polski!) niż obuwie robocze Niemca czy Sowieta. Trzeba przyznać, że współczesna sztuka niemiecka nie jest wolna od sentymentów... Nie ulega wątpliwości, że Niemcy mieli swój niepochlebny i niepodważalny udział w tworzeniu historii, ale wkładają tak wiele wysiłku w jej zakłamywanie, jakby nadal ślepo wierzyli swojemu słynnemu rodakowi, szefowi Ministerstwa Propagandy – Goebbelsowi, parę dziesiątków lat temu twierdzącemu, że „kłamstwo tysiąc razy powtórzone staje się prawdą”. Nie zdziwię się, jeśli niedługo przeczytamy w niemieckich gazetach, że to Jarosław Kaczyński wywołał II wojnę światową! Wracając zaś do „dzieła” zaprezentowanego na paradzie Dűsseldorfie, nie zazdroszczę Niemcom artystów. Właśnie udowodnili, że reprezentują poziom zbliżony do topornych „
     

91%
pozostało do przeczytania: 9%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze