Jak prokurator „ocaliła” gang

Dodano: 07/03/2016 - Numer 1362 - 07.03.2016
Miały być surowe wyroki dla bandy włamywaczy, jest gigantyczna wpadka prokuratury. Podczas odczytywania zarzutów „przeoczono” najpoważniejszy z nich i akta sprawy od miesięcy krążą po sądach. Kuriozum tym większe, że prokurator nie powiadomiła o tym fakcie przełożonych, a jej szef o kompromitującej pomyłce dowiedział się od... dziennikarza „Codziennej”! Historia miała początek w maju 2014 r. Trwała kampania do Parlamentu Europejskiego, a była modelka Izabella Łukomska-Pyżalska – kandydatka ugrupowania Janusza Palikota, ogłosiła, że włamano się do jej domu. Ukradziono sporo biżuterii, także mającą ogromną wartość sentymentalną dla niedoszłej deputowanej (wybory przegrała). Policja szybko namierzyła podejrzanych, za kratkami wylądowało pięciu mężczyzn – czterech Polaków i jeden Litwin. W
     

33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze