Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ukraina liczy na Świnoujście

Dodano: 07/04/2016 - numer 1388 - 07.04.2016
Ukraina zużywa coraz mniej gazu, ale potrzeby wciąż ma ogromne. Kijów dywersyfikuje dostawy surowca, ale ze względu na wysoką cenę już od czterech miesięcy nie kupuje go w Rosji. W kontekście nowych kierunków dostaw coraz częściej pojawia się Polska. Ukraińscy urzędnicy szacują, że tegoroczne zużycie gazu na Ukrainie spadnie prawie o 6 proc. w porównaniu do ubiegłorocznego – wyniesie ok. 32 mld m sześc. i będzie najniższe w historii kraju. Tendencja spadkowa utrzymuje się od wielu lat, a przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka. Przede wszystkim rosnące ceny gazu dla ludności. Z początkiem kwietnia stawki wzrosły o ponad połowę. To jeden z podstawowych warunków umowy podpisanej przez Ukrainę z Międzynarodowym Funduszem Walutowym w marcu 2015 r. Obie strony chcą, aby odbiorcy płacili za gaz ceny rynkowe. Siłą rzeczy obserwuje się zmianę podejścia obywateli do oszczędzania energii. Wdrażane są nowe, bardziej energooszczędne rozwiązania zarówno w przemyśle, jak i w budownictwie. Pole do oszczędności surowca jest jeszcze olbrzymie, dla porównania Polska zużywa rocznie 15–16 mld m sześc. gazu, czyli ponad dwukrotnie mniej. Nie dziwi więc fakt, że władze w Kijowie starają się dywersyfikować dostawy i twardo negocjować warunki. Już teraz Ukraina całość zakupów realizuje poprzez europejskich traderów. Najwięcej, bo blisko 10 mld m sześc. surowca rocznie Ukraina importuje ze Słowacji. Część dostaw realizuje też francuska spółka Engie. Prezes Ukrtransgazu Igor Prokopiw poinformował, że rozmawia z Bułgarami i Turkami o ewentualnych zakupach gazu za pośrednictwem Ukrainy. Proponowana trasa przesyłu paliwa, uwzględniająca Słowację, Ukrainę, Mołdawię, Rumunię, Bułgarię i Turcję, ma być tematem rozmów ze stroną słowacką już na początku kwietnia. Co ciekawe, część surowca płynącego na Ukrainę z Zachodu to gaz rosyjski. Mimo że Ukraina od czterech miesięcy nie kupuje gazu z Rosji, to wcale nie wyklucza wznowienia rozmów. – Jeśli Gazprom zaoferuje nam rynkową cenę, nie będziemy mieli żadnych politycznych powodów, aby ją odrzucić – powiedział minister ds. energii Wołodymyr Demczyszyn. Dodał, że Ukraina kupuje teraz gaz z Zachodu po 180–190 dol. za tysiąc m sześc., czyli taniej niż proponuje Gazprom, który bez wcześniej obowiązujących obniżek oczekuje nawet 230 dol. za tysiąc m sześc. Podczas szczytu nuklearnego w Stanach Zjednoczonych minister Demczyszyn rozmawiał z kilkoma krajami na temat dostaw błękitnego paliwa na Ukrainę. Zaznaczył, że szczególnie ciekawa była rozmowa z polską delegacją, ze względu na obustronne zainteresowanie w przesyłaniu gazu z Polski na Ukrainę, a także ukraińskiej energii elektrycznej do Polski. Jak zaznaczał premier Arsenij Jaceniuk, dzięki gazoportowi w Świnoujściu i konektorowi gazowemu powstającemu na granicy Ukraina mogłaby kupować od Polski nawet 8 mld m sześc. gazu. Ukraina zainteresowana jest też włączeniem się do projektu budowy litewsko-polskiego gazociągu GIPL oraz budową nowych gazociągów umożliwiających dywersyfikowanie dostaw na Ukrainę.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze