Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Komisja Europejska wchodzi do Puszczy

Dodano: 17/06/2016 - numer 1447 - 17.06.2016
fot. Wikipedia
fot. Wikipedia
Niecały tydzień po wizycie w Puszczy Białowieskiej przedstawiciele Komisji Europejskiej wszczęli postępowanie w sprawie Polski. To, co ekspertom UNESCO zajmie półtora miesiąca, przedstawiciele KE wiedzą po kilku dniach. Nic dziwnego, w delegacji instytucji był Przemysław Ogiński, który sam o sobie pisze, że nie jest biologiem, a wizyta w Białowieskim Parku Narodowym to dla niego „podróż w czasie, do świata sprzed tysięcy lat, kiedy to pierwotne puszcze pokrywały większość Europy”. Skargę do Komisji złożyło siedem organizacji ClientEarth, Dzika Polska, Greenmind, Greenpeace Polska, WWF Polska oraz Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków i Pracownia na rzecz Wszystkich Istot. Została ona złożona w kwietniu obecnego roku. W ubiegłym tygodniu w PB obecni byli przedstawiciele Komisji Europejskiej. Wśród nich Przemysław Ogiński, który swój stosunek do problemu opisał już na łamach tygodnika „Polityka”. „Zwrócę tylko uwagę na to, że Puszcza Białowieska trwa od tysięcy lat, od czasów ostatniego zlodowacenia. Puszcza powstała i przetrwała wiele tysięcy lat bez działalności człowieka. Trzeba więc mieć naprawdę wyjątkowo dużo tupetu, żeby twierdzić, że puszcza bez leśnika sobie nie poradzi” – pisał na łamach tygodnika. Jednocześnie w swoim liście do redakcji używał stwierdzeń, że Puszcza to las „pierwotny”. To pogląd, z którym nie zgadza się żaden poważny naukowiec, bo zakładałoby to całkowitą izolację puszczy od człowieka. Tymczasem są dowody na to, że ludzie w Białowieży i okolicach są od co najmniej 4,5 tys. lat. Niechętnie przyznają to również ekolodzy, którzy mówią o „najlepiej zachowanym lesie naturalnym w tej części Europy”. Przedstawiciele Komisji Europejskiej wiedzą jednak swoje. W przekonaniach utwierdziły ich dodatkowo organizacje pozarządowe, które reprezentowały jedną logikę postępowania z przyrodą sprowadzającą się do określenia: wyeliminowania działalności człowieka. Wczoraj KE wszczęła postępowanie wobec Polski. Urzędnicy zarzucają rządowi naruszenie niektórych przepisów w dyrektywach siedliskowej i ptasiej. Związane jest to z Planem urządzania lasu, który został przygotowany przez Lasy Państwowe i zatwierdzony przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska i Ministra Środowiska. Dokument był związany z największą od 100 lat gradacją (czyli masowym występowaniem) kornika drukarza, który zabił już na terenie Puszczy 500 tys. drzew. Leśnicy chcą walczyć z owadem poprzez wycinanie i wywożenie zarażonych drzew, tak aby nie zarażały one kolejnych świerków. Taka wizja przeraża jednak ekologów. Jak na razie ministerstwo sprawę zna z mediów.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze