Publiczne szpitale zaczynają badać za pieniądze
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zwrócił się do NFZ z żądaniem wyjaśnień dotyczących ograniczenia przez fundusz finansowania diagnostyki obrazowej. Szpitale powiatowe po tych...
Budziła fascynację odmiennością wschodnich kultur, otwierając przed czytelnikami pociągające swoją egzotyką Imperium Osmańskie. Zdradzała tajemnice sułtańskiego seraju, który sam w sobie był jakby osobnym miastem, liczącym przeszło 6 tys. mieszkańców. „Seraj jest prawdziwym punktem cywilizacji Wschodu” – czytamy w „Gazecie Codziennej”. To esencja kultury wysokiej Orientu – z właściwym jej sposobem wysławiania się, specyficznymi formami zachowań, dworską etykietą, a nawet modą. Odpowiednikiem europejskiego arystokraty – angielskiego dżentelmena czy francuskiego galanta – jest turecki iczoglan, czyli paź sułtański, który żyje w przepychu i hołduje dworskim obyczajom. Nad bezpieczeństwem seraju czuwa osobne wojsko – korpus tzw. bostandszy. To nie tylko straż policyjna pałacu i jego przyległości, ale i prawdziwa gwardia przyboczna sułtana, budząca strach nawet wśród zuchwałych janczarów. „Gazeta Codzienna” odsłania także prawa rządzące haremem sułtana, który miał nieograniczoną liczbę niewolnic i zwykle od pięciu do siedmiu żon.
Dziennik czyni nas uczestnikami sławnych „uroczystości tulipanowych” obchodzonych w ogrodach seraju z okazji narodzin nowego księcia. W pierwszej połowie XVIII w., gdy Imperium Osmańskim władał sułtan Ahmed III, cały Stambuł ogarnęła moda na tulipany, a czas rządów tego władcy nazywano nawet Okresem Tulipanów – Lâle Devri. Do historii przeszły ekstrawaganckie tulipanowe przyjęcia organizowane przez Ahmeda, w czasie których wśród kwiatów spacerowały żółwie z płonącymi świecami na grzbietach. Zięć sułtana natomiast, wielki wezyr, w czasie kwitnienia tulipanów aranżował nocne zabawy z udziałem gości przebranych w tulipanowe kostiumy. Wypoczywano wówczas wśród powodzi tych kwiatów zalewającej wieże, piramidy z latarniami i klatki ze śpiewającym ptactwem. Dzięki „Gazecie Codziennej” poznajemy niepowtarzalną atmosferę panującą w sułtańskich ogrodach podczas takiej tulipanowej uroczystości:
„Otóż, kiedy całe już przyrodzenie spoczywa w śnie głębokim […], gromada niewolników z pochodniami w ręku przebiega najrozmaitsze gzygzaki po rozległym przestworze i wszędzie zostawia po sobie znaki ognia, z którym igra. […]. Trudno widzieć coś więcej zachwycającego, więcej czarodziejskiego, nad to w jednym oka mgnieniu pojawiające się oświetlenie, którego łuna, mieszając się z żywymi barwami kwiatów i ujmującą zielonością ich liści, wznosi się ku obłokom”.
„Gazeta Codzienna” odkrywa też przed swoimi czytelnikami „afrykański raj” – Algierię – podbitą przez Francuzów w 1830 r., pozwala doświadczyć tajemniczej aury krain Północy – dzikich i ponurych, takich jak Szkocja Osjana i Scotta – którą oglądamy oczami słynnego podróżnika epoki – Teodora Tripplina. Wyprawia wreszcie przygnębionych niewolą Polaków na Wschód, do źródeł cywilizacji i kolebki chrześcijaństwa. Wraz z „Gazetą Codzienną” znajdziemy się na pustyni między Egiptem a Palestyną, gdzie nad morzem piasku górował grobowiec Szecha, w którego podziemiach składano ciała umarłych na dżumę. W tej też „smutnej dolinie piaszczystej” odnajdziemy namiot Juliusza Słowackiego, w którym wraz z towarzyszami kwarantanny obchodził wigilię Bożego Narodzenia w roku 1836. Na łamach „Gazety Codziennej” opublikowane zostały bowiem fragmenty listów Słowackiego do matki z jego pielgrzymki do Ziemi Świętej. Odsłaniają one całą głębię duchowych przeżyć romantycznego wieszcza, jakich doznał w prastarej świątyni jerozolimskiej, nocą, gdy pogrążony w modlitwie trwał u stóp Chrystusowego grobu.
mecenas projektu PKO Fundacja
SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl
Masz już subskrypcję? Zaloguj się
* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl
Strefa Wolnego Słowa:
Niezależna | Nowe Państwo | VOD | Nasze Blogi | Gazeta Polska Codziennie | TV Republika | Albicla | Prenumerata | Sklep | PolandDaily 24
Wszystkie prawa zastrzeżone © FORUM S.A.