Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Piechota – jawny współpracownik SB

Dodano: 06/12/2016 - numer 1591 - 06.12.2016
Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
LUSTRACJA \ Jacek Piechota, były minister gospodarki i „baron” SLD na Pomorzu Zachodnim, napisał prawdę w oświadczeniu lustracyjnym, że nie był tajnym współpracownikiem bezpieki – uznał wczoraj Sąd Okręgowy w Szczecinie. Przyznał zarazem, że Piechota z SB współpracował, ale była to współpraca... jawna.
O sprawie współpracownika SB o pseudonimie Robert pisaliśmy w „GPC” już w 2011 r., zanim jeszcze IPN zarzucił Jackowi Piechocie kłamstwo w oświadczeniu lustracyjnym. Dotarliśmy wówczas do materiałów archiwalnych SB, a także rozmawialiśmy z harcerzami, na których „Robert” donosił w latach osiemdziesiątych.
W 2011 r. w szczecińskim oddziale IPN-u odnalazły się materiały o współpracy TW „Roberta” ze Służbą Bezpieczeństwa. Teczkę osobową Jacka Piechoty SB zniszczyło. Z karty rejestracyjnej III Wydziału Służby Bezpieczeństwa w Szczecinie wynika, że Jacek Piechota został zarejestrowany jako TW „Robert” w 1984 r. Jak wynika z esbeckich materiałów informacje pozyskiwane od niego przyczyniały się do inwigilacji i szykan środowiska harcerskiego.
IPN skierował do szczecińskiego sądu akt oskarżenia, wskazując, że Jacek Piechota napisał nieprawdę w oświadczeniu lustracyjnym, gdy ubiegał się o mandat senatora w 2011 r. Ale sąd pierwszej instancji oczyścił Piechotę z tego zarzutu. IPN złożył apelację i sprawa ruszyła od początku w maju ubiegłego roku.
Wczoraj szczeciński sąd okręgowy ponownie oczyścił z zarzutu kłamstwa lustracyjnego Jacka Piechotę. W rozprawie orzekało trzech sędziów. Uzasadniając wyrok, sędzia Grzegorz Kasicki stwierdził, że nie ma wątpliwości co do tego, że Jacek Piechota współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa, ale robił to w sposób jawny, a nie tajny. – Pewnie wynikało to z jego przekonań, w to nie wnikam, ale nie było tu tego elementu tajności – mówił sędzia Kasicki.
Z taką argumentacją nie zgodził się przewodniczący składu orzekającego sędzia Józef Grochulski, który do wyroku złożył zdanie odrębne. W jego ocenie materiał dowodowy potwierdza, że doszło do tajnej współpracy Piechoty z SB. Wyrok uniewinniający przeszedł, bo sędziowie głosowali. Za uniewinnieniem, oprócz Kasickiego, był jeszcze sędzia Paweł Marucz.
Z kolei prokurator IPN-u, który twierdzi, że dowodów na tajną współpracę Piechoty z SB w zgromadzonym materiale dowodowym jest wiele, zapowiedział apelację od wyroku.  

 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze