Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Renault i Fiat Chrysler pod lupą

Dodano: 18/01/2017 - numer 1626 - 18.01.2017
Nie tylko Volkswagen, ale także koncerny Renault i Fiat Chrysler stały się obiektem zainteresowania śledczych, którzy badają, czy dopuszczały się one fałszowania pomiarów zawartości tlenków azotu w spalinach samochodów z silnikami Diesla.
Francuska prokuratura poinformowała, że wszczęła śledztwo w sprawie możliwych manipulacji wynikami emisji spalin w samochodach Renault. Przedstawiciele koncernu, należącego częściowo do państwa, zaprzeczyli, jakoby produkowane przez nich auta były wyposażone w oprogramowanie fałszujące wyniki testów spalin. Informacja o śledztwie w sprawie Renault spowodowała spadek cen akcji francuskiego koncernu o 4 proc.
Z kolei amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) poinformowała, że podejrzewa włosko-amerykański koncern motoryzacyjny Fiat Chrysler o fałszowanie pomiarów zawartości tlenków azotu w spalinach ok. 100 tys. samochodów z silnikami Diesla. Prowadzone w USA dochodzenie ma wyjaśnić, czy wykorzystane przez Fiat Chrysler oprogramowanie odpowiada użytym przez Volkswagena tzw. urządzeniom udaremniającym ustalenie faktycznego poziomu emisji spalin. Według EPA znalazło się ono w ok. 104 tys. wyprodukowanych w latach 2014–2016 samochodów z silnikami Diesla o pojemności trzech litrów. Producent musi teraz udowodnić, że nie zastosował zakazanego oprogramowania. W razie potwierdzenia się zarzutów EPA mogłaby nałożyć na niego kary w wysokości 4,63 mld dol.
Volkswagen AG wynegocjował niedawno z amerykańskimi władzami ugodę na kwotę 4,3 mld dol. w sprawie fałszowania poziomu emisji spalin w autach z silnikiem Diesla. W związku z dieselgate byłego menedżera Volkswagena Olivera Schmidta oskarżono o nadużycia i działania w zmowie w celu zatajenia przed władzami USA, że Volkswagen przez sześć lat sprzedawał samochody wyposażone w oprogramowanie fałszujące testy emisji spalin. Menedżer został aresztowany przez FBI, a za popełnione czyny grozi mu aż 169 lat więzienia, co w praktyce oznacza dożywocie.
Departament Sprawiedliwości USA postawił zarzuty także pięciu innych pracownikom niemieckiego koncernu. Z obawy przed aresztowaniem firma poradziła im, aby nie podróżowali do Stanów Zjednoczonych. Volkswagen AG poinformował, że jego kierownictwo wyższego szczebla nie weźmie w tym roku udziału w wystawie samochodów w Detroit.
Również brytyjska kancelaria prawnicza Harcus Sinclair UK wszczyna sprawę sądową przeciwko firmie Volkswagen, aby dochodzić odszkodowania dla brytyjskich kierowców, których dotknął skandal związany z fałszowaniem poziomu emisji spalin. Sprawę dieselgate w Polsce monitoruje Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen AG.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze