Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Dorwą drwali?

Dodano: 05/04/2017 - numer 1692 - 05.04.2017
fot. Filip Blazejowski
fot. Filip Blazejowski
POLITYKA \ Dzisiaj sejmowa komisja ochrony środowiska zajmie się przepisami umożliwiającymi wycinkę drzew i krzewów na prywatnych posesjach. Tymczasem niewykluczone, że gdy do władzy dojdą partie opozycyjne, to ukarzą tych, którzy wycięli drzewa na własnych posesjach. Ich zdaniem ustawa z 16 grudnia jest nielegalna, a więc drzewa wycięto nielegalnie. Prawo liberalizujące przepisy o wycince drzew na własnych posesjach zostało przegłosowane przez Sejm podczas posiedzenia 16 grudnia 2016 r. Zdaniem opozycji było to posiedzenie „nielegalne”, na którym przyjęto „nielegalny budżet” i inne ustawy. Dzisiaj rosnąca w sondażach PO ma więc realny problem, bo będzie musiała się zastanowić, co zrobić z Polakami, którzy zastosowali w praktyce ich zdaniem „nielegalne” prawo. W ostateczności mogą za to grozić kary jak za nieuprawnione usunięcie drzew, w skrajnych wypadkach może chodzić nawet o miliony złotych. Zapytaliśmy o sprawę posłankę Platformy Obywatelskiej. Jolanta Hibner stwierdziła, że to „wróżenie z fusów”. – W tej sprawie nic się nie da przesądzić – podkreśla Hibner. Podobnego zdania była posłanka Krystyna Sibińska. – To bardzo hipotetyczne pytanie. Nie jestem w stanie powiedzieć, jak w tej sprawie będą orzekały sądy. Może bowiem się okazać, że ktoś kogoś pozwie o to, że zastosował nielegalną ustawę. Trudno powiedzieć – mówi nam Sibińska. Karania nie wyobraża sobie za to poseł PO Paweł Suski. Wprawdzie przyznaje, że posiedzenie było nielegalne, ale podpisanie ustawy przez prezydenta Andrzeja Dudę „nadało jej cech aktu prawa stanowionego”. – Nie sądzę, aby PO chciała karać ludzi, którzy wycięli drzewa po 1 stycznia 2017 r. – mówi nam Paweł Suski. Dzisiaj w Sejmie procedowane będą zmiany w ustawie o ochronie przyrody. – Chcemy uszczegółowić prawo tak, aby zablokować wycinkę związaną z prowadzeniem działalności gospodarczej – mówi nam Anna Paluch, posłanka PiS-u. Po zmianach znów będzie trzeba zgłaszać chęć wycięcia drzew i krzewów na własnej posesji. Gminę będzie obowiązywał jednak 30-dniowy termin na oględziny i zgłoszenie zastrzeżeń. Jeżeli nie będzie żadnej reakcji, da to milczącą zgodę. Jeżeli jednak okaże się, że właściciel wyciął zieleń w celach gospodarczych, wtedy zostanie nałożona na niego kara.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze