Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Seanse nienawiści wróciły na Krakowskie Przedmieście

Dodano: 12/04/2017 - numer 1698 - 12.04.2017
Fot Igor Smirnow/Gazeta Polska
Fot Igor Smirnow/Gazeta Polska
SMOLEŃSK \ Kilkuset ludzi z organizacji Obywatele RP i innych organizacji próbowało zakłócić poniedziałkowe uroczystości upamiętniające katastrofę smoleńską. Oprócz wykrzykiwania obraźliwych haseł doszło do drobnych przepychanek z policją i ataków na dziennikarzy. Takiego zjawiska nie obserwowaliśmy od 2010 r., gdy w tym samym miejscu seanse nienawiści organizowali Dominik Taras i działacze Ruchu Palikota.
Policja i inne służby do obchodów 7. rocznicy katastrofy smoleńskiej przygotowywały się przez kilka dni. Ponieważ uroczystości miały charakter państwowy i brały w nich udział najważniejsze osoby w państwie, środki bezpieczeństwa były wyjątkowe. Krakowskie Przedmieście od pl. Zamkowego aż po Pałac Prezydencki były odgrodzone bramkami. Na teren mogli się dostać tylko ludzie z przepustkami. Zatrudniono niespotykaną wcześniej liczbę policjantów. System ochrony utrudniał udział w uroczystościach zarówno przeciwnikom PiS-u, jak i zwykłym obywatelom, którzy chcieli uczcić pamięć ofiar katastrofy. Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa nie zapobiegły przenikaniu się obu grup i konfrontacji. Obywatele RP wraz z innymi grupami, takimi jak Obywatele Solidarni w Akcji, robili bowiem wszystko, aby zakłócić uroczystości. Prowokacje w niektórych wypadkach się udawały. OSwA zdołali nawet wywołać drobną awanturę. Doszło do niej przed domem Polonii przy skwerze Hoovera. Podczas rękoczynów padały ze strony zwaśnionych stron takie słowa jak „Wyp…j, PiS-owcu” i „Wy…aj z Polski, faszysto”.
W trakcie przemówień, w tym Jarosława Kaczyńskiego, kilkusetosobowa grupa krzyczała: „Precz z Kaczorem dyktatorem”, „Piotrowicze-Misiewicze”, „Będziesz siedział”. Dodatkowo zdarzały się próby siania zamętu w tłumie. Schemat był bardzo prosty. Przeważnie występowały dwie osoby, jedna wywoływała awanturę, a druga nagrywała wszystko komórką. Trzeba przyznać jednak, że w takich wypadkach policja działała szybko, wyprowadzając osoby z tłumu. Warto zauważyć, że na uroczystościach pojawili się również „etatowi” prowokatorzy. Wśród nich Andrzej Hadacz, znany ze spektakularnej „obrony krzyża” w 2010 r.
Przykrą tradycją staje się również atakowanie dziennikarzy przez antyrządowych uczestników manifestacji. Tym razem po raz kolejny zaatakowany został dziennikarz TVP Info, a także nasza redakcyjna koleżanka i wicenaczelna „Codziennej” Olga Doleśniak-Harczuk.
Obywatele RP nie są z siebie zadowoleni. „Było nas chyba mniej, niż się spodziewaliśmy, i nie udało się nam w większej liczbie podejść pod scenę przed Pałacem, gdzie przemawiał Kaczyński. Ale jego pełne wściekłości słowa o ciemnych siłach i to, że nasze wyważone i spokojne transparenty widziała większość z kilku tysięcy zwiezionych z całej Polski wyznawców, sprawia moim zdaniem, że cel osiągnęliśmy” – napisali na swojej stronie internetowej Obywatele RP.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze