Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Emocje imama z Poznania

Dodano: 06/07/2017 - numer 1767 - 06.07.2017

KONFLIKT \ Youssef Chadid to imam z Poznania i szef Ligi Muzułmańskiej w Polsce. Od kilku dni w emocjonalnych wystąpieniach twierdzi, że jest ofiarą nękania. Rzekomo obawia się o życie swoje i rodziny, zapowiedział też wyjazd z Polski. Równocześnie nie waha się używać bardzo mocnych słów. Czy to ma służyć wyhamowaniu emocji?
W Poznaniu od lat działa Muzułmańskie Centrum Kulturalno-Oświatowe, którego szefem jest Marokańczyk Youssef Chadid – do stolicy Wielkopolski przyjechał w połowie lat 90., założył rodzinę, na świat przyszły dzieci. W minionym tygodniu niektóre media (zwłaszcza „Gazeta Wyborcza” i Onet.pl) podniosły alarm, że stał się obiektem nagonki. Mężczyzna twierdzi, że boi się o rodzinę i rozważa wyjazd z Polski.
Przyczyną agresji miał być krótki filmik, który pojawił się w internecie. Padają w nim słowa o dżizji, czyli podatku nakładanym na niewiernych. Chadid zawiadomił prokuraturę, bo twierdzi, że nagranie jest manipulacją, choć równocześnie nie zaprzecza, że takie słowa padły. Miał je wypowiedzieć mufti Ligi Muzułmańskiej Nedal Abu Tabaq. Imam przekonuje jednak o wyrwaniu wątku z kontekstu wykładu i celowej manipulacji. „To próba likwidacji każdego muzułmanina” – mówił portalowi Onet.pl, a serwisy, które udostępniły nagranie, nazwał portalami kryminalistów.
W medialnych wypowiedziach Chadid mówi o ucieczce z Polski, proszeniu o azyl polityczny w innym kraju. Jest także więcej równie ostrych deklaracji. Wielokrotnie też podkreśla, że potępia sprawców zamachów. Nikt nie ma prawa kwestionować szczerości Chadida. Zaskakuje jednak coś innego – na stronach internetowych związanych z kulturą muzułmańską w Polsce jest wiele oświadczeń związanych z atakami, do których doszło w Europie w ostatnich miesiącach. Zapoznaliśmy się z tymi, które sygnował Youssef Chadid jako przewodniczący Ligi Muzułmańskiej. Niestety, jest w nich coś bulwersującego. Gdy w Londynie doszło do zamachu przed meczetem, wspomniał o ofiarach.
„Celem terrorysty była grupa niewinnych ludzi, gdy wracali z nocnej modlitwy w meczecie” – napisał. Podkreślił też: „Z troską i niepokojem obserwujemy mowę nienawiści przelewającą się przez kraje Europy, a której konsekwencją mogą być podobne akty terroru skierowane przeciwko muzułmanom”.
Tymczasem w oświadczeniu po marcowym zamachu (także w Londynie) nie ma nic o tożsamości religijnej ofiar i sprawców. W czerwcu 2016 r. po tragedii w Stambule podobnie. Liga Muzułmańska stwierdziła jedynie, że „zamachowcy są instrumentem w rozgrywkach politycznych, łudząc się, że robią to dla swojej religii i dla Boga”. Jakiej religii? 
Próbowaliśmy porozmawiać z Chadidem. Pomimo wielu prób – bezskutecznie. Chcieliśmy zapytać m.in. o absurdalny apel, który wygłosił na łamach Onetu: „Apelujemy do rządu, aby był wobec nas litościwy. Teraz jesteśmy traktowani gorzej niż zwierzęta”. Jaki cel ma tak drastyczne podkręcanie emocji?
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze