Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​To się nazywa pech!

Dodano: 14/02/2018 - numer 1951 - 14.02.2018
Fatum zawisło tej zimy nad trenerami bramkarzy Ruchu Chorzów. Ryszard Kołodziejczyk, piastujący to stanowisko od 1989 r., przez poważną chorobę musiał się udać na zwolnienie lekarskie. W jego miejsce został zatrudniony Robert Mioduszewski. Były golkiper „Niebieskich” podczas jednego z treningów na zgrupowaniu na Cyprze zerwał ścięgno Achillesa! Stało się to, gdy „Miodek” grał w popularną wśród trenerów i piłkarzy siatkonogę. W jednym z cypryjskich szpitali przeszedł badania i wyleciał do Polski, gdzie czekała go operacja. Nie wiadomo, kiedy wróci do pracy. Niewykluczone, że pod jego nieobecność opiekę nad golkiperami Ruchu przejmie były wieloletni zawodnik drużyny z Cichej Piotr Lech.
     

96%
pozostało do przeczytania: 4%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze