Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Niemcy boją się antyrosyjskich sankcji

Dodano: 21/04/2018 - numer 2007 - 21.04.2018

BIZNES \ Niemcy będą zabiegać o wyłączenie swoich firm z amerykańskich sankcji wobec Rosji – poinformował dziennik „Wall Street Journal”. Domagają się tego od kanclerz Angeli Merkel niemieckie koncerny, które prowadzą rozległe interesy z Rosją i obawiają się, że padną ofiarą kryzysu między Waszyngtonem i Moskwą.
Przedstawiciele władz Niemiec będą zabiegać, aby administracja USA wyłączyła niemieckie firmy z nowych sankcji wobec Rosji – podał amerykański dziennik „Wall Street Journal”. W tym tygodniu podczas wizyty w Waszyngtonie o specjalne traktowanie firm z Niemiec starał się minister finansów Olaf Scholz. Z kolei kanclerz Angela Merkel planuje rozmawiać o tej sprawie z prezydentem Donaldem Trumpem 27 kwietnia – informuje gazeta, powołując się na niemieckich urzędników.
Według „WSJ” niemieckie koncerny lobbują w rządzie Merkel, żeby naciskał na USA w celu złagodzenia amerykańskiego stanowiska w sprawie sankcji wobec firm, które prowadzą interesy z Rosjanami lub poczynił ustalenia w celu zagwarantowania niemieckim przedsiębiorstwom, z których wiele współpracuje z rosyjskimi firmami, że nie padną ofiarą politycznego kryzysu między Waszyngtonem i Moskwą.
Nowojorska gazeta przypomina, że giganty niemieckiego przemysłu, jak Siemens, Daimler czy Volkswagen, prowadzą rozległe interesy z rosyjskimi podmiotami i osobami objętymi amerykańskimi sankcjami. „WSJ” zauważa, że mimo nałożonych przez UE sankcji na Moskwę za aneksję Krymu wartość handlu między Niemcami i Rosją wzrosła w ubiegłym roku do 54,5 mld euro z 45 mld euro w 2016 r., a niemieckie firmy zainwestowały w ostatnich latach w Rosji ponad 20 mld euro.
„Niemieccy menadżerowie twierdzą, że sankcje mogą zagrozić wieloletnim joint venture, powstrzymać banki od finansowania nowych projektów w Rosji i potencjalnie narazić niemiecki przemysł na straty setek milionów euro” – pisze „WSJ”. Dziennik przytacza m.in. opinię Leifa Erichsena, rzecznika koncernu Uniper, współfinansującego projekt gazociągu Nord Stream 2, który przyznał, że ma bardzo złe przeczucia co do obecnej spirali sankcji.
Dlatego kanclerz Merkel podczas zaplanowanego na przyszły tydzień spotkania będzie chciała zwrócić uwagę prezydenta Trumpa na gospodarcze konsekwencje amerykańskich sankcji. – To nie będzie łatwa wizyta – ocenił jeden z rozmówców „WSJ”.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze