Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

To była scena jak z horroru – z historii rodziny Lubomirskich

Dodano: 09/05/2018 - numer 2020 - 09.05.2018
Lwów, 1939 r. Wiele rodzin ziemiańskich uciekło ze swoich posiadłości. Z jednej strony przed nadciągającymi wojskami niemieckimi, z drugiej – sowieckimi. Moja rodzina schroniła się w pałacu hrabiostwa Bielskich i zajęła pokoje, które były przeznaczone dla służby. Jak się niebawem okazało, to uratowało nam życie. W pałacu było mnóstwo uciekinierów. Wśród nich moja rodzina: pradziadek Stefan Lubomirski, prababka Natalia (z Zamoyskich) Lubomirska, mój dziadek Stefan Lubomirski, mój ojciec Stanisław (miał 9 lat) i jego brat Jan (miał 7 lat). Była też ciocia Karla Lanckorońska i jeszcze kilka osób z rodziny. Pewnego dnia do pałacu przyjechało NKWD i zaczęło wywozić wszystkich członków ziemiańskich rodzin, którzy zajmowali dolne, eleganckie piętra. Spotkał ich później tragiczny los zsyłki
     

35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze