Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zyski płyną w dobrą stronę

Dodano: 04/07/2018 - numer 2067 - 04.07.2018
HAZARD \ Totalizator Sportowy otworzył pierwsze salony gier na automatach w ramach programu pilotażowego. Jak zapowiedział prezes Olgierd Cieślik, w trakcie tego pilotażu ma się pojawić ponad 1200 maszyn do gier w 50 salonach.
Średni koszt przygotowania i otwarcia jednego salonu jest spory – to ok. 1,12 mln zł – ale biznes na całym świecie się opłaca i tak ma być również w Polsce. Docelowe zyski z hazardu mają bowiem wynosić ponad 2,3 mld zł rocznie.
Do niedawna takie właśnie kwoty mogły trafiać nie tylko do właścicieli prywatnych salonów, lecz także do zorganizowanych grup kontrolujących rynek hazardu. Jednak zgodnie z nowelizacją ustawy hazardowej, która weszła w życie w kwietniu ub.r., automaty do gry są objęte monopolem państwa. Możliwość korzystania z nich daje tylko Totalizator Sportowy. Wszystkie inne urządzenia zostały zarekwirowane przez Krajową Administrację Skarbową. Tylko w ciągu trzech pierwszych tygodni funkcjonowania przepisów zajęto ponad 3 tys. automatów do gier. Dziś ta liczba sięga już kilkudziesięciu tysięcy. To pokazuje wielkość rynku, na którym za rządów PO-PSL panowały dziwne układy. Jak wskazują szacunki stowarzyszenia Graj Legalnie, w rękach bukmacherów, działających bez koniecznych zezwoleń, pozostawało nawet 90 proc. rynku zakładów wzajemnych. Podobnie wyglądał rynek tzw. jednorękich bandytów. Do końca 2017 r. KAS prześwietlił aż 37,5 tys. lokalizacji automatów w całej Polsce, a na mocy nowej ustawy hazardowej zarekwirowano ponad 80 tys. nielegalnych automatów do gier.
– Zakładamy, że każdy salon powinien się zwracać po 12 miesiącach – dodał prezes Cieślik. Spółka zakłada, że docelowo w ciągu czterech, pięciu lat Totalizator Sportowy może wprowadzić na rynek 38 tys. automatów. Jak podkreśla prezes, realizacja tak dużego projektu, z wykorzystaniem rozwiązań wytworzonych w Polsce i we współpracy z polskimi firmami, przysłuży się polskiej gospodarce.
Dane Totalizatora Sportowego za ubiegły rok pokazują, że przepisy wprowadzone przez rząd PiS ukróciły patologie i przyniosły korzyści zarówno firmie, jak i skarbowi państwa. W ub.r. TS odnotował największe w historii wpływy do budżetu. – Należy dodać, że dzięki wspomnianej ustawie zmalała szara strefa rynku bukmacherskiego, a jednocześnie zyskali bukmacherzy działający legalnie – podkreśla prezes Cieślik.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze