Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Generał z zarzutami w radzie Muzeum Powstania Warszawskiego

Dodano: 15/02/2019 - numer 2255 - 15.02.2019
Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
Wczoraj Rada Warszawy, zdominowana przez PO, przy głosach sprzeciwu PiS przegłosowała nowy skład rady Muzeum Powstania Warszawskiego. Szczególnie kontrowersje wzbudziło nazwisko Krzysztofa Bondaryka, byłego szefa ABW w rządzie Donalda Tuska, któremu w ubiegłym roku postawiono zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków.

Wczorajsze posiedzenie Rady Warszawy było burzliwe. Radni Prawa i Sprawiedliwości podkreślali, że kandydatura Krzysztofa Bondaryka do rady jest nie do przyjęcia. – Kiedy zapytaliśmy na komisji kultury o to, dlaczego Krzysztof Bondaryk znalazł się w radzie, usłyszeliśmy, że wskazał go prezydent Rafał Trzaskowski. I kropka – mówił podczas dyskusji Piotr Mazurek z PiS. Inni radni podkreślali, że nad byłym szefem służb ciążą zarzuty. Ponadto Michał Szpądrowski (PiS) ujawnił, że podległa Bondarykowi służba jest oskarżana o inwigilowanie jednej z radnych.
Politycy PO bronili jednak kandydatury Krzysztofa Bondaryka, tłumacząc, że w radzie jest dzisiaj pluralizm. – My też mieliśmy uwagi do niektórych nazwisk, ale postanowiliśmy poprzeć uchwałę – mówił Jarosław Szostakowski z klubu PO.
Nie podał nazwiska, ale można domniemywać, że chodzi o Wojciecha Fałkowskiego, którego atakowała w minionym tygodniu „Gazeta Wyborcza”. Obecnego dyrektora Zamku Królewskiego, profesora historii, miało wykluczać to… że współpracował z Antonim Macierewiczem (od czasów KOR).
– Nie powinno być żadnych wątpliwości w kwestii kompetencji członków rady tak ważnej instytucji. Jakie doświadczenie ma pan Bondaryk, aby pełnić taką funkcję? – pyta w rozmowie z nami radny Dariusz Lasocki.
Oficjalne CV Bondaryka kończy się na 1990 r., gdy przestał być asystentem w Instytucie Historii PAN. Od tamtego czasu związał się ze służbami specjalnymi i pozostawał w służbie do 2016 r. W latach 2008–2013 był szefem ABW. To był czarny okres w działaniu służb w III RP. Agencja nie zdała egzaminu przy katastrofie smoleńskiej i całkowicie zawiodła na okoliczność afery Amber Gold. Służbie kierowanej przez Bondaryka zarzucano też inwigilowanie dziennikarzy.
– To przedziwna nominacja. Wydaje się, że ten kandydat nie ma odpowiednich kompetencji – mówi „Codziennej” Paweł Lisiecki, poseł PiS.
Muzeum Powstania Warszawskiego zostało utworzone dzięki decyzji i determinacji prof. Lecha Kaczyńskiego, gdy był prezydentem Warszawy. Placówka została otwarta za jego kadencji. W sierpniu muzeum będzie obchodziło 15. rocznicę funkcjonowania.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze