Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nasza gospodarka korzysta z rozsądnej polityki imigracyjnej

Dodano: 30/09/2019 - numer 2445 - 30.09.2019
fot. Pixabay/d
fot. Pixabay/d
Polska przyjęła najwięcej tymczasowych imigrantów zarobkowych na świecie – wynika z najnowszych danych OECD za rok 2017. Dziewięciu na dziesięciu przybyłych do Polski to pracownicy z Ukrainy, kraju bliskiego nam nie tylko geograficznie, ale i kulturowo. To umożliwia szybką ich asymilację, a polskiej gospodarce przynosi spore korzyści.
Ukraińcy bardzo łatwo adaptują się w Polsce, szybko uczą się języka, co pozwala uniknąć napięć społecznych widocznych w wypadku imigracji w innych krajach, a jednocześnie ułatwia szybkie osiągnięcie pozytywnych efektów gospodarczych – mówi Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP. – Na pewno nie można powiedzieć, że pogarsza to sytuację na krajowym rynku pracy, ponieważ w tym samym czasie bezrobocie w Polsce spadło do najniższego poziomu w historii i jest na trzecim najniższym poziomie w Unii Europejskiej – dodaje ekspert.
Z wyliczeń OECD dotyczących napływu tymczasowych imigrantów wynika, że na pierwszym miejscu w skali globu znalazła się Polska z 1,1 mln przyjeżdżających na okres krótszy niż 12 miesięcy. Wyprzedziliśmy w tym obszarze
m.in. Stany Zjednoczone, które gościły blisko 700 tys. pracowników okresowych czy Niemcy (ponad 400 tys.). Znacząco mniej imigrantów przyjęły też inne europejskie potęgi gospodarcze, takie jak Francja (ok. 280 tys.), Szwajcaria (niecałe 200 tys.), Belgia (ok. 180 tys.) czy Wielka Brytania (ponad 150 tys.).
Główny ekonomista PKO Banku Polskiego wskazuje, że rosnąca imigracja do Polski jest zauważalna od kilku lat, ale aż tak wysoka pozycja imigracji globalnej może być dla wielu zaskoczeniem, a nawet szokiem. Podkreśla jednocześnie, że w kontekście przyspieszającego w Polsce spadku liczby osób w wieku produkcyjnym napływ zagranicznych pracowników był konieczny, aby gospodarka mogła rosnąć w tak szybkim tempie, jak obserwowane w ostatnich latach.
– Może nie był to najważniejszy czynnik szybkiego wzrostu gospodarczego w Polsce, ale niezbędny. Pozytywnym efektem dużej imigracji jest też poprawa sytuacji finansowej Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Według danych GUS ponad 600 tys. pracowników, którzy przyjechali do Polski z zagranicy, płaci składki ubezpieczeniowe i ta liczba rośnie z kwartału na kwartał. To pomaga finansować bieżące wypłaty emerytur – mówi Bujak.
Eksperci zauważają też, że napływ pracowników przekłada się na wzrost dynamiki wydajności pracy oraz relatywny spadek jednostkowych kosztów pracy, co zwiększa konkurencyjność polskich towarów za granicą i pozwala redukować deficyt na rachunku obrotów bieżących.
– Rozwój gospodarczy Polski i wzrost wynagrodzeń powodują, że jesteśmy coraz bardziej atrakcyjni dla obcokrajowców, szczególnie że koszty utrzymania w Polsce pozostają relatywnie niskie. Wytworzyło się pozytywne sprzężenie zwrotne, gdzie napływ pracowników z zagranicy wzmacnia wzrost gospodarczy Polski, a lepsza kondycja gospodarki przyciąga kolejnych imigrantów zarobkowych. Nasze podejście do imigracji pozwoliło pozyskać tzw. efektywną imigrację, czyli przyjeżdżają osoby zdeterminowane do podjęcia pracy, które często zatrudnienie mają zapewnione już w momencie przyjazdu, co w dużym stopniu pozwala uniknąć problemów migracyjnych znanych z innych krajów – mówi Bujak.
Dodaje, że na dodatnie saldo migracji netto nakłada się również to, że Polacy przestali wyjeżdżać za granicę, a nawet zaczęli wracać, chociaż przyznaje, że na razie w niewielkiej skali.
(PAP)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze