Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Czy nastał czas Dawida?

Dodano: 10/01/2020 - numer 2527 - 10.01.2020
Dawid Kubacki został trzecim polskim triumfatorem Turnieju Czterech Skoczni. Sukces przypieczętował, wygrywając w cuglach ostatni konkurs w Bischofshofen. Apoloniusz Tajner powiedział kiedyś: „Dawid to wielki talent, ma piekielne odbicie i ze swoją pracowitością daleko zajdzie”. Długo te słowa były mocno na wyrost, aż do zdobycia tytułu mistrza świata w szalonym konkursie na normalnej skoczni w Seefeld. Teraz skoczek z Nowego Targu dodał sukces w prestiżowym turnieju niemiecko-austriackim. Czy nadszedł właśnie jego czas?
Niespełna 30-letni skoczek urodził się w Nowym Targu, długi czas mieszkał na tamtejszym osiedlu Na Skarpie z mamą Martą, tatą Edwardem i siostrą. A przecież mogło być tak, że Kubacki zamiast sportem zająłby się projektowaniem domów. Kiedyś wraz z ojcem pojechali do wujka, który był właścicielem biura projektowego, ale Dawid pooglądał komputery i stwierdził, że nie umiałby siedzieć w zamkniętym pomieszczeniu i chce wybrać sport. Okazało się, że się nie pomylił. Dziś mieszka w Zakopanem wraz z żoną, którą poślubił w zeszłym roku. Ślub wzięli w sanktuarium Matki Bożej Jasnogórskiej na Bachledówce. Po ceremonii w kościele nad sanktuarium nisko przeleciał samolot Aeroklubu Nowotarskiego.
Pasja skakania
Ojciec Dawida z przymrużeniem oka przyznał, że syn najpierw nauczył się jeździć na nartach, a dopiero potem chodzić. Gdy miał półtora roku, rodzice brali go na narty i zjeżdżali z okolicznych górek. Prawdziwa przygoda ze skokami zaczęła się nieco później, gdy udało się mu dogadać z trenerem Zbigniewem Klimowskim. Kubacki zapisał się do niego do klubu i zaczął treningi. Do skakania na nartach zainspirował go japoński skoczek Kazuyoshi Funaki. Po obejrzeniu jego skoku w 1996 r. młody chłopak z Nowego Targu zapragnął udać się na skocznię. Dziś jego ulubioną skocznią jest Wielka Krokiew w Zakopanem. Lubi też skocznie mamucie, na których może poczuć się jak ptak.
Starty Dawid Kubacki rozpoczął w konkursach Lotos Cup w sezonie 2004–2005, lecz bez większych sukcesów. W ośmiu występach cyklu ani razu nie stanął na podium. Pan Edward wspomina, że w czasach juniorskich niewiele wskazywało, że jego syn będzie tak dobry. W pierwszym starcie w Pucharze Świata w 2009 r. w Zakopanem zajął 49. miejsce. Pierwsze punkty w PŚ zdobył dopiero dwa lata później w fińskim Kuusamo, gdzie zajął 22. miejsce, a na podium zawodów pucharowych po raz pierwszy stanął dopiero w grudniu 2017 r. w jednym z konkursów Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie. Na najwyższym stopniu podium zawodów PŚ stanął dopiero 13 stycznia 2019 r. w Predazzo. Po ostatnim triumfie w Bischofshofen ma na koncie trzynaście miejsc na pudle, w tym dwa zwycięstwa.
Skromny i pracowity perfekcjonista
Skoczek z Nowego Targu niewiele mówi o narciarskich wzorach. Jako pierwszy narciarski autorytet wymienia Adama Małysza, który udowodnił skromnością i pracowitością, że można wiele osiągnąć. Kolejny, co dla wielu może być zaskoczeniem, był Robert Mateja. Dziś bardziej znany z filmików na YouTubie pokazujących jego nieudane skoki. Kubackiemu imponował jego upór i umiłowanie skoków, mimo braku spektakularnych rezultatów. Dziś naturalnym autorytetem jest najbardziej utytułowany z całej grupy Kamil Stoch.
Do sportowego szczytu Kubackiego doprowadziły pracowitość, cierpliwość i upór, ale upór w pozytywnym sensie. W wielu wywiadach niemal do znudzenia powtarza, jak ważna jest w jego przypadku ciężka praca. A Kubacki senior potwierdza, że nie są to puste słowa. W jednej z rozmów bez ogródek przyznaje, że syn nie jest typem zawodnika, którego talent eksplodował w juniorskich kategoriach. Kubacki nie brylował tak jak Kamil Stoch, ale bez względu na wiek podchodził do zawodów z pełnym zaangażowaniem. Dawid to perfekcjonista. Kiedy mu nie idzie, zawsze stara się niwelować popełniane błędy. Główny cel, jaki sobie stawia, to ciągłe doskonalenie się, ciężka praca nad sobą, nad techniką i psychiką. Nie miał w karierze chwil, w których chciał rzucić skakanie, choć był moment, kiedy namawiali go do tego rodzice. On się jednak nie wahał.
Kubacki nie ukrywa, że jest człowiekiem wierzącym, chodzi do kościoła. Jak sam mówi, „wiara uczy systematyczności”. Wiarę wyniósł z rodzinnego domu. Jest dla niego ważna. W jednym z wywiadów powiedział, że „dobrze jest też mieć świadomość, gdy się siedzi na belce startowej, że ktoś z góry nad nami czuwa”.
Pilot i modelarz
Kiedy Kubacki akurat nie szybuje na nartach, można go spotkać w Aeroklubie Nowotarskim, bo szybowanie w przestworzach to jego wielka pasja. Podobnie jak samodzielne konstruowanie sterowanych pojazdów powietrznych. Pierwszy model samolotu skoczek zbudował w wieku 12 lat, z kawałka styropianu. Zwycięzca Turnieju Czterech Skoczni ma w swojej kolekcji samoloty, helikoptery i szybowce. „Modelarstwo to dla mnie tak samo wielka pasja, jak skoki. (…) Mogę śmiało powiedzieć, że ta pasja siedzi we mnie od bardzo dawna i raczej się z niej nie wyleczę, bo jest to w moim przypadku choroba”. Przyznaje, że gdyby nie został skoczkiem, poszedłby w kierunku mechaniki, może bardziej zainteresowałby się lotnictwem. Po zakończeniu kariery Dawid Kubacki widzi się w roli trenera, dlatego studiuje na AWF w Katowicach.
Po zdobyciu tytułu indywidualnego mistrza świata Włodzimierz Szaranowicz pogratulował Kubackiemu słowami: „Tyle lat na to czekałeś”, na co ten odpowiedział: „Nie czekałem, tylko pracowałem”. To kwintesencja podejścia do skakania i drogi na sportowy szczyt blisko trzydziestoletniego skoczka z Nowego Targu. Przed nim jeszcze wiele do zdobycia, ale dziś nawet on sam nie wie, jak długo uda się mu utrzymać w światowej czołówce, zresztą zwłaszcza w skokach narciarskich jest to wielka niewiadoma. Niezależnie od tego, jak jego kariera dalej się potoczy, jedno jest pewne: droga Dawida Kubackiego na szczyt jest pięknym świadectwem sportowej historii nie o wybitnym talencie, ale o ciężkiej pracy, cierpliwości i wytrwałości, za którą otrzymuje się upragnioną nagrodę.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze