Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Hipokryzja totalnej opozycji

Dodano: 21/02/2020 - numer 2563 - 21.02.2020
NIENAWIŚĆ \ Dużą dawką hipokryzji popisują się posłowie totalnej opozycji, którzy podczas słynnego już posiedzenia Sejmu 13 lutego najpierw kierowali pod adresem posłanki Joanny Lichockiej obraźliwe słowa, a potem wyrazili święte oburzenie z powodu gestu z wyciągniętym palcem. – Spotykamy się często z poniżającymi tekstami ze strony polityków Platformy Obywatelskiej – mówi „Codziennej” poseł Tomasz Rzymkowski (PiS).
W sieci można się zapoznać ze stenogramem z posiedzenia Sejmu w dniu 13 lutego br., kiedy większość posłów opowiedziała się przeciwko uchwale Senatu o odrzucenie nowelizacji ustawy zakładającej rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla TVP i Polskiego Radia. Sprawozdawcą komisji w tej sprawie została poseł Lichocka. Posłanka w wystąpieniu wspomniała o głosowaniu w komisji w sprawie wniosku Senatu, mówiąc m.in.: „Na kilkadziesiąt minut większość w tej komisji, trochę przez przypadek, uzyskała opozycja”. Wówczas poseł PO Sławomir Nitras krzyknął: „Ty sama jesteś przez przypadek”. Posłanka kontynuowała: „Opozycja przegłosowała, proszę państwa, zaopiniowała pozytywnie wniosek o to, żeby przyjąć skandaliczny wniosek Senatu o to, żeby uniemożliwić dofinansowanie mediów publicznych”. W międzyczasie Nitras krzyczał: „Skandal”, a ktoś inny z sali: „Kobieto, co ty mówisz? Precz!”. Posłanka mówiła także: „Prawo i Sprawiedliwość, które ma większość w tym Sejmie, odrzuci ten wniosek jako próbę zniszczenia mediów publicznych”. Wówczas dało się usłyszeć m.in. głos z sali: „Co ty gadasz, babo?”. Lichocka słyszała także sformułowania w rodzaju „Kłamczucho!”. W czasie dyskusji atmosfera cały czas była bardzo napięta. Po głosowaniu media obiegło zdjęcie, na którym Lichocka trzyma wyciągnięty w górę palec. Na posłankę wylała się ogromna fala hejtu. Posłanka zadeklarowała gotowość do złożenia wyjaśnień przed Komisją Etyki Poselskiej, przed którą postawić chcą ją posłowie KO za – jak twierdzą – obsceniczny gest. Zapewniła, że nie miała intencji wykonania wulgarnego gestu, co – jak podkreśla – widać na filmach. Warto się zapoznać z sejmowymi stenogramami, aby poznać okoliczności całego zdarzenia. Jak zaznacza poseł Rzymkowski, kiedy słyszy się w czasie debat sejmowych pod swoim adresem kilkakrotnie powtórzone obelżywe sformułowania, to w końcu nerwy puszczają. – Jeśli zdarzy się politykowi PiS, że nie wytrzyma nerwowo, to grzeją ten temat bez końca – mówi nam poseł. Podkreśla, że wśród polityków PiS nieetyczne zachowania pojawiają się bardzo rzadko.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze